Autor Wątek: Czerwone Certyfikaty  (Przeczytany 2327 razy)

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Czerwone Certyfikaty
« dnia: Październik 31, 2012, 11:55:07 pm »
Taką oto informacje ściągnąłem ze strony wnp.pl:

"

Ceny czerwonych certyfikatów, którymi wspierana jest kogeneracja węglowa, spadają od miesięcy. Można je kupić już za 7 zł/MWh mimo, że opłata zastępcza wynosi ponad 29 zł/ MWh. URE uważa, że system czerwonych certyfikatów nie jest niezbędny, żeby kogeneracja węglowa się rozwijała.
fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Ceny tak zwanych czerwonych certyfikatów, czyli świadectw pochodzenia energii elektrycznej produkowanej z węgla w wysokosprawnej kogeneracji, spadają już od miesięcy. Według notowań z Towarowej Giełdy Energii jeszcze w czerwcu 2011 roku kosztowały ponad 23 zł/MWh, a z końcem lutego bieżącego roku już tylko około 7 zł/ MWh.

- W przeszłości można było zarobić na obrocie czerwonymi certyfikatami, bo wzrastał obowiązkowy poziom ich umarzania i ceny rosły. Przedsiębiorcy zamiast w danym roku przedstawiać certyfikaty do umorzenia płacili opłatę zastępczą, a certyfikaty zatrzymywali na przyszłe okresy licząc na wzrost cen i przez jakiś czas wygrywali. W końcu jednak rynek nasycił się i od połowy 2011 roku to obserwowany jest spadek cen czerwonych certyfikatów. Dalszy rozwój sytuacji na rynku czerwonych certyfikatów zależy od tego, czy i jakie regulacje dotyczące wsparcia dla wysokosprawnej kogeneracji węglowej będą obowiązywały po 2012 roku - ocenia Marcin Ludwicki, wiceprezes zarządu Energi Obrót.

Obowiązek umarzania czerwonych certyfikatów i alternatywnie uiszczenia opłaty zastępczej w 2009 roku wynosił 20,6 proc. sprzedaży prądu odbiorcom końcowym, w 2010 roku - 21,3 proc, w 2011 -22,2 proc., a w tym wynosi 23,2 proc.

- Spadek cen czerwonych certyfikatów to efekt nadpodaży tych certyfikatów w stosunku do obowiązkowego poziomu ich umarzania. Prawdopodobnie stało się tak, bo przedsiębiorcy przetrzymywali te certyfikaty, a obowiązek ich umorzenia wypełniali płacąc opłatę zastępczą i w końcu doszło do kumulacji podaży. Poza tym istnieje na rynku niepewność, czy system wsparcia dla wysokosprawnej kogeneracji innej niż mała oraz gazowa będzie istniał po 2012 roku i z powodu tej niepewności czerwone certyfikaty też pewnie tracą na wartości. Natomiast generalnie rzecz biorąc system wsparcia dla kogeneracji węglowej jest nadmiarowy. Z danych, którymi dysponujemy wynika, że system czerwonych certyfikatów nie jest niezbędny, żeby rozwijała się i funkcjonowała kogeneracja węglowa - mówi Marek Woszczyk, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Dla przedsiębiorców rozważających inwestycje w kogenerację generalnie problemem jest zaś to, że systemy wsparcia dla produkcji energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji gazowej - tzw. żółte certyfikaty i dla produkcji energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji węglowej sięgają tylko końca 2012 roku. To wynika z aktualnego stanu prawnego, a o tym jak będzie wyglądała przyszłość niewiele jeszcze wiadomo.
"
Czy któryś z forumowiczów w swojej praktyce miał do czynienia z Czerwonymi Certyfikatami? Jak się je wystawia itd.?
Oszczędzaj Energię!