Autor Wątek: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii  (Przeczytany 1915 razy)

energetyczny

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 432
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« dnia: Listopad 01, 2012, 08:26:54 am »
Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii daje szansę na rozwój instalacji wykorzystujących odnawialne źródło energii.
Może to być rewolucja w Polsce!
Zapraszam do dyskusji.
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 432
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 09, 2012, 11:19:40 pm »
 Nowy projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) wymaga dopracowania - uważa Stowarzyszenie Energii Odnawialnej. Członkowie organizacji wskazali m.in., że brak waloryzacji tzw. opłaty zastępczej zwiększa ich ryzyko inwestycyjne.
Zgodnie z obowiązującym prawem, każdy producent musi uzyskiwać określoną część energii z OZE - która jest droższa od pochodzącej z konwencjonalnych źródeł - co poświadcza się odpowiednimi dokumentami, tzw. zielonym certyfikatami. W przypadku, gdy nie ma takich certyfikatów, producent płaci tzw. opłatę zastępczą, która trafia do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Zarówno zakup energii z OZE, jak i opłata zastępcza to dodatkowe koszty, które przekładają się na końcową cenę energii. Obecnie ta opłata jest rokrocznie waloryzowana przez Urząd Regulacji Energetyki.

Wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Energii Odnawialnej Robert Kuraszkiewicz powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej, że organizacja pozytywnie ocenia plany dotyczące funkcjonowania rynku energii elektrycznej w Polsce, zaproponowane przez resort gospodarki w ramach tzw. trójpaku.

"Uważamy, że koncepcja trzech ustaw: Prawa energetycznego, Prawa gazowego i ustawy o OZE tworzy nowoczesny system (...). Jednak kilka istotnych punktów w zaproponowanych rozwiązaniach grozi stabilnemu rozwojowi rynku energii odnawialnej w Polsce" - dodał. Podkreślił jednak, że można to skorygować w trakcie dalszych prac legislacyjnych.

Jego zdaniem w projekcie zabrakło waloryzacji opłaty zastępczej. "Jest ona punktem odniesienia do rynkowych wycen zielonych certyfikatów. Uważamy, że brak waloryzacji, chociażby o stopę inflacji, radykalnie zwiększa ryzyko inwestowania, ponieważ ta opłata za kilka lat może stracić swoje znaczenie i nie będzie instrumentem stymulowania energii odnawialnej" - powiedział wiceprezes SEO.

Organizacja uważa, że opłata powinna być waloryzowana o średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem z poprzedniego roku kalendarzowego (stopa inflacji - CPI).
Kolejną sprawą, na którą zwróciło uwagę stowarzyszenie, jest swoboda wyboru odbiorcy. "Rozwiązania MG zdecydowanie ograniczają potencjał wzrostu cen energii odnawialnej (...); chodzi o to, że nie do końca jasne jest, czy producent energii odnawialnej może sprzedawać tylko i wyłącznie energię tzw. sprzedawcy zobowiązanemu, czy w sytuacji, kiedy będzie sprzedawał innemu odbiorcy, pojawia się ryzyko, że straci prawo do zielonego certyfikatu" - wyjaśnił. W jego opinii, to rozwiązanie zakłada wyraźne ograniczenie wzrostu cen i nie daje możliwości producentom energii skorzystania z mechanizmów rynkowych.

Projekt wprowadza m.in. koncepcję "sprzedawcy z urzędu", który będzie zobowiązany do zakupu energii elektrycznej z OZE za określoną cenę. W projekcie został również określony mechanizm waloryzacji tej ceny. Według resortu regulacja likwiduje ryzyko fluktuacji ceny energii elektrycznej dla wytwórców z OZE, tak aby mieli w każdym czasie zagwarantowaną stałą cenę, nie niższą niż średnia cena na rynku konkurencyjnym w roku poprzednim. MG podkreśla jednak, że za energię sprzedaną po cenie wyższej niż ustawowo zagwarantowana (np. odbiorcy który zapłaci więcej), certyfikaty nie powinny przysługiwać.

SEO postuluje również m.in. wydłużenie okresu wsparcia dla źródeł odnawialnych, który teraz jest ograniczony do 15 lat. Według organizacji ten okres powinien wynosić więcej niż 15, a mniej niż 20 lat dla inwestycji oddanych do użytku przed wejściem w życie przepisów nowej ustawy.

Resort Gospodarki zakończył prace nad projektem na początku października. Projekt trafi teraz do Komitetu do Spraw Europejskich, a następnie pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów i Rady Ministrów. Resort planuje, że nowe prawo wejdzie w życie w 2013 r.

źródło:PAP
Oszczędzaj Energię!

Aud

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
    • Zobacz profil
Odp: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 13, 2012, 02:37:23 pm »
Przed zastosowaniem masowej Odnawialnych Źródeł Energii nie uciekniemy. To jest kwestia najbliższych lat. Coraz bardziej drożące nośniki energii zmuszą państwa do pro oszczędnych rozwiązań.

Aud

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
    • Zobacz profil
Odp: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 19, 2012, 02:39:43 pm »
Aktualnie od energii wytworzonych ze źródeł odnawialnych trzeba zapłacić podatek. Obecnie przepisy przewidują zwolnienie, ale tylko gdy podmiot otrzyma dokument potwierdzający umorzenie świadectwa pochodzenia energii.

Aud

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
    • Zobacz profil
Odp: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 26, 2012, 06:35:16 pm »
 Resort gospodarki pracuje nad autopoprawką do projektu ustawy o odnawialnych źródłach energii, która miałaby dotyczyć systemu wsparcia dla wytwórców energii - poinformował dyrektor departamentu energii odnawialnej w resorcie gospodarki Janusz Pilitowski.
Pilitowski powiedział dziennikarzom w poniedziałek w Sejmie, że autopoprawka opracowywana w ministerstwie gospodarki do projektu o OZE, jest odpowiedzią m.in. na głosy branży energetycznej dotyczące systemu wsparcia dla wytwórców energii.

W obowiązującym prawie energetycznym taki system funkcjonuje do 2017 roku. Zgodnie z projektem ustawy o OZE, wsparcie przysługiwałoby przez 15 lat.

Pilitowski wyjaśnił, że w przypadku modernizacji instalacji, będzie możliwość uzyskania wsparcia na kolejne lata. "Przez modernizację rozumiemy poniesienie wkładu inwestycyjnego prowadzącego np. do podniesienia zainstalowanej mocy w elektrowni" - dodał. Podkreślił jednak, że z takiej pomocy nie będą mogli skorzystać "wielopaliwowi" producenci energii. Chodzi np. o współspalanie, czyli wykorzystywanie w produkcji energii jednocześnie paliw kopalnych i biomasy.

Dyrektor poinformował, że w przypadku hydroelektrowni resort gospodarki nie będzie oczekiwał podniesienia przez nie zainstalowanej mocy. Jak dodał, jest to trudne z przyczyn naturalnych, związanych np. z położeniem siłowni czy też odpowiednią ilością wody, która w różnych porach roku może być inna. "Nie będzie musiał być to wzrost mocy, tylko modernizacja" - zaznaczył Pilitowski. Dodał jednak, że nie jest jeszcze przesądzone, jak duże elektrownie wodne zostaną ewentualnym wsparciem objęte.

Pilitowski podkreślił, że resort gospodarki nie rozważa przywrócenia waloryzacji zastępczej. "Podtrzymujemy rozwiązania zaproponowane wcześniej, czyli utrzymanie opłaty na stałym poziomie za MWh" - dodał.

Zawarty w projekcie ustawy o OZE przepis o likwidacji indeksacji opłaty zastępczej budzi kontrowersje wśród organizacji branżowych. Projekt zakłada wprowadzenie stałej nominalnej wartości jednostkowej opłaty zastępczej na poziomie obowiązującym w 2012 roku (286,74 zł/MWh), podczas gdy obecnie opłata zastępcza jest waloryzowana Urząd Regulacji Energetyki o stopę inflacji.

Zgodnie z obowiązującym obecnie prawem, każdy producent energii musi uzyskiwać określoną jej część z OZE - ta energia jest droższa od pochodzącej z konwencjonalnych źródeł, co poświadcza się odpowiednimi dokumentami, tzw. zielonym certyfikatami. W przypadku, gdy nie ma takich certyfikatów, producent płaci tzw. opłatę zastępczą, która trafia do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Zarówno zakup energii z OZE, jak i opłata zastępcza to dodatkowe koszty, które przekładają się na końcową cenę energii.
Według przedstawicieli branży energetycznej brak waloryzacji może spowodować, że opłata zastępcza za kilka lat może stracić swoje znaczenie i nie będzie już instrumentem stymulowania rozwoju energii odnawialnej. Według nich drastycznie spadnie także cena tzw. zielonych certyfikatów, co przełoży się na mniejsze zyski.

"Każda zmiana w tej regulacji (indeksacji - PAP) zmienia reguły ekonomiczne funkcjonowania rynku wytwórców energii z OZE. Jeżeli pewien element sumy przychodów ulega zwiększeniu, to oznacza, że zwiększają się także zyski dla potencjalnych wytwórców. Trzeba pamiętać, że cały obszar sytemu wsparcia dla energii odnawialnej podlega notyfikacji przez Komisję Europejską" - powiedział Pilitowski.

Przypomniał, że KE bada m.in. rozwiązania proponowane przez dany kraj pod względem wsparcia dla wytwórców energii w stosunku do innych sektorów energetyki. "Taka sytuacja (waloryzacja - PAP) może zostać przez KE uznana za niewłaściwą pomoc publiczną" - podkreślił dyrektor.

Dodał także, że działania organizacji branżowych chcących powrotu indeksacji opłaty zastępczej do projektu o OZE, "wydają się podyktowane chęcią ograniczenia ryzyka gospodarczego". "Trzeba sobie jasno powiedzieć, że rozwiązania, które wynikają z projektowanej ustawy o OZE, na pewno zwiększają ryzyko gospodarcze w zakresie wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych (...) z tym się wszyscy zgadzamy.

Pilitowski odniósł się także do opinii branży energetycznej, że brak waloryzacji opłaty zastępczej spowoduje nadpodaż zielonych certyfikatów. Zauważył, że taka sytuacja występuje już obecnie. "Dzisiaj ta opłata jest waloryzowana, a mimo tego wartość świadectw pochodzenia spadła" - powiedział. Jego zdaniem nadpodaż wynika przede wszystkim z szybszego rozwoju pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych.

Według niego decyzje ministerstwa gospodarki stwarzają ramy do tego, aby zjawisko nadpodaży zredukować.

Projekt ustawy o OZE znajduje się w Komitecie ds. Europejskich i w uzgodnieniach międzyresortowych. Pilitowski liczy, że do końca roku pakiet ustaw energetycznych trafi do parlamentu.

PAP

energetyczny

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 432
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 15, 2013, 08:30:30 am »
Projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (z dnia 9.10.2012 roku, wersja 2.0.2)(„Ustawa o OZE”) wprowadza do prawa polskiego nowy instrument – gwarancję pochodzenia. Gwarancja pochodzenia energii elektrycznej wytworzonej w odnawialnym źródle energii („OZE”) i energii elektrycznej wytworzonej z biogazu rolniczego w instalacji OZE („Gwarancja Pochodzenia”) ma być dokumentem służącym potwierdzeniu odbiorcy końcowemu, że określona w nim ilość energii elektrycznej została wytworzona w OZE albo z biogazu rolniczego w instalacji OZE.
Implementacja Dyrektywy OZE

Wprowadzenie Gwarancji Pochodzenia do polskiego systemu prawnego związane jest z implementacją dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 roku w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych zmieniającej i w następstwie uchylającej dyrektywy 2001/77/WE oraz 2003/30/WE („Dyrektywa OZE”). Zgodnie z art. 15 ust. 6 Dyrektywy OZE, Gwarancja Pochodzenia określa w szczególności: źródło, w którym energia została wytworzona, daty rozpoczęcia i zakończenia jej produkcji, lokalizację, rodzaj i moc instalacji, a także, czy i w jakim stopniu instalacja korzystała ze wsparcia inwestycyjnego lub w jakikolwiek inny sposób z krajowego systemu wsparcia oraz rodzaj tego wsparcia. Zgodnie z pkt. 52 preambuły do Dyrektywy OZE, Gwarancje Pochodzenia wydane dla jej celów służą wyłącznie jako dowód dla odbiorcy końcowego, że określona część lub ilość energii została wyprodukowana w źródłach odnawialnych.

Dyrektywa OZE wyraźnie stanowi również, iż Gwarancje Pochodzenia mogą być przenoszone przez jednego posiadacza na innego - niezależnie od energii, do której się odnoszą. Niedopuszczalne jest natomiast podwójne liczenie i podwójne okazywanie Gwarancji Pochodzenia. Tym samym energia z OZE, dla której Gwarancje Pochodzenie zostały sprzedane osobno przez wytwórcę, nie powinna być sprzedawana odbiorcy końcowemu jako energia ze źródeł odnawialnych.

Projekt krajowej regulacji

Ustawodawca polski nie skorzystał z możliwości ustanowienia wymogu minimalnej mocy, od jakiej Gwarancje Pochodzenia będą wydawane. Gwarancje Pochodzenie wydawane będą natomiast za wytworzoną energię elektryczną z dokładnością do 1 MWh, z okresem ważności 12 miesięcy od dnia zakończenia wytwarzania energii elektrycznej z OZE albo wytworzenia energii elektrycznej z biogazu rolniczego w instalacji OZE, po którego to upływie będą wygasać.

Wniosek o wydanie Gwarancji Pochodzenia będzie należało złożyć w terminie 7 dni od zakończenia wytwarzania danej ilości energii objętej wnioskiem. Podobnie jak w przypadku świadectw pochodzenia, wytwórca składać będzie wniosek do odpowiedniego OSD lub OSP, a ten będzie przekazywał wniosek do Prezesa URE. Wydanie Gwarancji Pochodzenia przez Prezesa URE powinno nastąpić w terminie 30 dni od dnia przekazania wniosku. Gwarancje Pochodzenia będą wydawane w formie dokumentu elektronicznego opatrzonego podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu.

Warto wskazać, iż wśród elementów wniosku powinno się znaleźć wskazanie, czy instalacja OZE określona we wniosku korzystała z mechanizmów wsparcia dla wytwarzania energii elektrycznej w OZE. Brak natomiast zapisu przewidującego konsekwencje zaistnienia takiej sytuacji. Warto wskazać, iż Dyrektywa OZE przewiduje w takim przypadku możliwość nie udzielenia wsparcia wytwórcy za wytworzenie energii w OZE. W obecnym projekcie, co oczywiście korzystne dla wytwórców, Ustawodawca nie skorzystał z takiej możliwości.

Ponadto, Prezes URE prowadzić będzie rejestr Gwarancji Pochodzenia, gdzie wpisowi podlegać będzie w szczególności przekazanie Gwarancji Pochodzenia odbiorcy końcowemu. Ma to zapobiec sytuacji wielokrotnej sprzedaży odbiorcom końcowym tej samej jednostki energii elektrycznej jako „zielonej”. Z chwilą przekazania odbiorcy końcowemu Gwarancja Pochodzenia nie będzie podlegać (dalszemu) obrotowi.

Gwarancje Pochodzenia a świadectwa pochodzenia

Nie należy mylić Gwarancji Pochodzenia z funkcjonującymi obecnie jako podstawowy element systemu wsparcia OZE świadectwami pochodzenia, o których mowa w art. 9e ust. 1 ustawy Prawo Energetyczne (Dz. U. z 2012 roku, poz. 1059) i z którymi związany jest obowiązek umorzenia przez określone podmioty. Zgodnie z Projektem Ustawy o OZE, z Gwarancji Pochodzenia nie wynikają prawa majątkowe i Gwarancje Pochodzenia nie dają prawa do korzystania z instrumentów wspierających wytwarzanie w OZE. Wskazać jednak należy, iż de facto Gwarancje Pochodzenia stanowią same w sobie swojego rodzaju instrument wsparcia dla instalacji OZE, gdyż obrót nimi będzie stanowił dodatkowe źródło dochodu dla tych podmiotów. Zapisy powyższe należy więc raczej interpretować wąsko, jako podkreślenie, że Gwarancje Pochodzenia to nie to samo co świadectwa pochodzenia i nie będzie ich można umarzać celem wypełnienia obowiązków nałożonych przez Prawo Energetyczne.

Ponadto, w odróżnieniu od świadectw pochodzenia, Gwarancje Pochodzenia mogą być przedmiotem obrotu pomiędzy podmiotami z siedzibą w innym państwie członkowskim UE, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym. Prezes URE powinien również uznawać Gwarancje Pochodzenia wydane w tych krajach.

Podsumowanie

Warto śledzić losy tej regulacji, gdyż potencjalnie kreuje ona nowy rynek związany z energią elektryczną. Trudno obecnie oszacować popyt na Gwarancje Pochodzenia na rynku krajowym, natomiast można oczekiwać dużego zainteresowania nabywaniem polskich Gwarancji Pochodzenia przez spółki obrotu z innych państw europejskich w związku wysokim popytem na produkty ekologiczne wśród tamtejszych konsumentów.

źródło: cire.pl
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 432
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 29, 2013, 03:04:38 pm »
Przedstawiony w listopadzie 2013 r. projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii w wersji 4.0 całkowicie zmienia mechanizm wsparcia "zielonych" elektrowni. Jak dokładnie ma funkcjonować nowy i co jeszcze ma się zmienić zgodnie z ustawą?

Podział współspalania na trzy kategorie

Zgodnie z projektem ustawy współspalanie podzielono na trzy kategorie:

   a/ zwykłe - w prostych instalacjach dodających biomasę do kotła, w praktyce też najtańsze,
   b/ dedykowane - wyposażone w odrębne linie technologiczne dla przygotowania, transportu i wprowadzenia biomasy bezpośrednio do kotła, co umożliwia przynajmniej 20 proc. udział "zielonego" paliwa w miksie,
    c/ hybrydowe - gdzie biomasa spalana jest oddzielnie, a z układem spalania paliw kopalnych łączy ją wspólny kolektor


Wsparcie nowych instalacji OZE – system aukcyjny

W projekcie ustawy o OZE 4.0, w przeciwieństwie do wcześniejszych projektów, nad którymi pracowano przez ostatnie trzy lata, zrezygnowano z systemu zielonych certyfikatów (pozostaną tylko dla istniejących już instalacji). Zastąpić ma go gwarantowana przez 15 lat cena zakupu energii (tzw. taryfa feed-in). Jej wysokość kształtowana ma być w drodze przetargu (aukcji) dla każdego oferenta osobno.

Z systemu aukcji wyłączono:

   a/ mikroinstalacje (oprócz nowych mikroinstalacji należących do przedsiębiorców),
    elektrownie wodne o mocy powyżej 1 MW,
    b/ instalacje współspalania (tzw. prostego - a więc z wyłączeniem współspalania dedykowanego i instalacji hybrydowych),
    c/ instalacje współspalania dedykowanego, instalacje hybrydowe i dedykowane instalacje do spalania biomasy, których moc przekracza 50 MW, a w przypadku instalacji kogeneracyjnych 150 MWt.


W aukcjach, organizowanych przez prezesa URE co najmniej raz w roku, wyłaniani mają być przedsiębiorcy, którzy zaoferują produkcję określonej ilości energii z odnawialnego źródła po najniższej cenie.

W aukcji wystartować będą mogli przedsiębiorcy, którzy pomyślnie przejdą proces prekwalifikacji i uzyskają zaświadczenie to potwierdzające. Aby o nie wystąpić będą musieli przedstawić:

   a/ wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowani przestrzennego lub decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania,
    b/ umowę o przyłączenie do sieci,
    c/ prawomocną decyzję o pozwoleniu na budowę,
    d/ harmonogram rzeczowy i finansowy inwestycji,
    e/ zdolność kredytową potwierdzoną zaświadczeniem instytucji finansowej

oraz wnieść kaucję (30 tys. zł/MW) lub uzyskać gwarancję bankową bądź ubezpieczeniową dla realizacji inwestycji.

Dla przykładu przygotowanie projektu farmy wiatrowej do stanu wymaganego do uzyskania zaświadczenia – czyli tzw. wydewelopowanego – specjaliści ze spółki Wento oceniali w ubiegłym roku na ok. 130-170 tys. euro/MW (wliczając w to ryzyko tzw. śmiertelności projektów). Tyle inwestor będzie musiał zainwestować bez pewności, że uda mu się wygrać aukcję.

Zaświadczenie prezes URE powinien wystawić w ciągu 30 dni. Dokument będzie ważny 12 miesięcy (chyba, że któryś z wymaganych dokumentów straci ważność wcześniej).

Aukcje mają być organizowane osobno dla instalacji oddanych przed wejściem w życie ustawy oraz po niej, a także oddzielnie dla źródeł małych - do 1 MW mocy (w ten sposób alokowane ma być przynajmniej 25 proc. środków na zakup "zielonej" energii) oraz pozostałych.   

Ogłaszając aukcję Prezes URE powinien podać maksymalną ilość energii planowaną do zakontraktowania i maksymalną cenę po jakiej energia z danej technologii i wielkości OZE może zostać kupiona (tzw. cenę referencyjną). Jej przekroczenie przez oferenta skutkować ma automatycznym odrzuceniem jego oferty.

Prezes URE ma ponadto określić maksymalną ilość energii, którą można zakontraktować ze źródeł niestabilnych (produkujących energię mniej niż 3500 godzin rocznie) przyłączanych do sieci danego operatora dystrybucyjnego lub przesyłowego. Przepis może jednak budzić kontrowersje, ponieważ startujący w aukcji inwestorzy mają przedstawić umowę o przyłączenie do sieci, co oznacza, że odbiór produkowanej przez nich energii jest możliwy. Dodatkowe ograniczanie w aukcji nie ma uzasadnienia. Zwłaszcza, że ograniczenie oparte ma być o ilość rocznej produkcji, co nie przekłada się na jej wahania, a to stanowi problem dla operatorów sieci elektroenergetycznych.

Aukcja odbywać ma się w formie elektronicznej za pośrednictwem internetowej platformy aukcyjnej. W rzeczywistości przypominać mają jednak przetarg z możliwością jednokrotnego złożenia oferty, podczas gdy oferty konkurentów będą niewidoczne. Wbrew zapowiedziom nie będzie to prowadziło do optymalnego określania ceny, będzie za to rodziło większe ryzyko u inwestorów i może skłaniać do kalkulowania stawek blisko ceny referencyjnej w tańszych technologiach, a niedoszacowywania ich w droższych.

Wygrać mają ci oferenci, którzy złożyli kolejno najniższe oferty sprzedaży produkowanej przez nich "zielonej" energii aż do wyczerpania puli energii przewidzianej do zakontraktowania.


Zwycięzcy aukcji dla istniejących instalacji powinni uruchomić produkcję pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie miesiąca od miesiąca w którym rozstrzygnięto aukcję. Nowe źródła mają na to 48 miesięcy, przy czym farmy fotowoltaiczne tylko 24 miesiące, a morskie farmy wiatrowe 72 miesiące.
   
Zwycięzcy aukcji otrzymają wsparcie w postaci gwarantowanej ceny zakupu energii przez 15 lat po stawkach, które zaproponowali w aukcji. Stawki nie będą jednak waloryzowane, co tworzy ryzyko zarówno u inwestora, jak i odbiorców energii, którzy w takim systemie mogą przepłacić za zabezpieczenie ryzyka inflacji u inwestorów.

Albo wsparcie produkcji, albo inwestycji

Nowa ustawa ma ograniczyć wsparcie  OZE zarówno na poziomie inwestycyjnym jak i operacyjnym. Inwestorzy (z wyłączeniem prosumentów), którzy po 30 czerwca 2014 r. (a więc nawet przed planowanym wejściem w życie ustawy) podpiszą umowę o udzielenie pomocy inwestycyjnej ze środków publicznych w postaci dotacji bezzwrotnej nie będą mogli skorzystać żadnego z mechanizmów wsparcia z ustawy o OZE.

OREO rozliczy system wsparcia OZE


Za zakup energii zakontraktowanej w aukcji odpowiadać ma sprzedawca zobowiązany, obsługujący także zakup po gwarantowanej cenie w systemie zielonych certyfikatów. Ujemne saldo wynikające z wyższych stawek zakupu "zielonego" prądu w stosunku do średniej ceny sprzedaży energii na rynku pokrywać ma Operator Rozliczeń Energii Odnawialnej.

W stosunku do poprzedniej wersji projektu ustawy o OZE zmieniono podmiot rozliczający system wsparcia OZE. Zamiast Zarządcy Rozliczeń funkcję tę pełnić będzie nowa spółka celowa Skarbu Państwa – Operator Rozliczeń Energii Elektrycznej SA. Poprzednie rozwiązanie budziło obawy o to, że zlecenie takiego zadania spółce córce operatora systemu przesyłowego (PSE SA) będzie sprzeczne z zasadą rozdziału działalności operatorskiej.

W skład rady nadzorczej OREO wejdą przedstawiciele ministerstwa gospodarki, skarbu i URE.

Sprzedawca zobowiązany

Podobnie jak w poprzedniej wersji projektu ustawy utrzymano nową instytucję – sprzedawcy zobowiązanego. Zdecydowano jednak, że wyznaczany będzie przez prezesa URE spośród sprzedawców o największym wolumenie sprzedaży na terenie danego operatora sieci dystrybucyjnej/przesyłowej, nie zaś największej liczby odbiorców, a dopiero subsydiarnie wolumenu sprzedaży (jak w poprzednim projekcie ustawy).

Na sprzedawcy zobowiązanym ciążyć będzie obowiązek zakupu energii z:

    a/ mikroinstalacji,
    b/ instalacji, która została wyłoniona w aukcji OZE,
    c/ instalacji, które utrzymają wsparcie zielonymi certyfikatami w dotychczasowym wymiarze.


Wsparcie istniejących instalacji OZE – zielone certyfikaty

Instalacje funkcjonujące przed wejściem w życie ustawy (z wyłączeniem mikroinstalacji i hydroelektrowni o mocy powyżej 1 MW) pozostaną w obecnym systemie wsparcia opartym o gwarantowaną cenę zakupu energii oraz zielone certyfikaty. Chętni będą jednak mogli wystartować w dedykowanych istniejącym już instalacjom aukcjach OZE i przejść do nowego systemu wsparcia.

Obowiązek zakupu energii z OZE (po średniej cenie z rynku konkurencyjnego w roku ubiegłym) ciążyć ma na sprzedawcy zobowiązanym, który jest nową instytucją, tworzoną obok dotychczasowego sprzedawcy z urzędu. Chociaż w praktyce obie funkcje realizować będą te same firmy. Skorzystają z niego dotychczasowe instalacje OZE oraz te modernizowane (ale jedynie proporcjonalnie do przyrostu mocy z modernizacji).

Zielone certyfikaty (z wyłączeniem mikroinstalacji i hydroelektrowni o mocy powyżej 1 MW) przysługiwać będą dotychczasowym producentom energii w takiej samej liczbie jak obecnie, z jednym wyjątkiem – współspalania prostego, które do 2020 roku otrzymywać będzie zredukowane wsparcie w wysokości 0,5 certyfikatu za każdą MWh. Po tej dacie wsparcie wróci do poziomu 1 certyfikatu na MWh chyba, że minister zdecyduje inaczej w rozporządzeniu.

Wspierana certyfikatami nie będzie ponadto energia:

    a/ którą wytwórca sprzedał po cenie wyższej niż 105 proc. ceny na rynku konkurencyjnym (ministerstwo pozostawiło ten mocno krytykowany zapis jako formę ograniczania nadmiernego wsparcia),
    b/ ze współspalania wyprodukowaną powyżej limitu dla danego producenta energii w tej technologii – czyli średniego poziomu produkcji energii odnawialnej ze współspalania w latach 2011-2013


Świadectwa pochodzenia energii z OZE przyznawane mają być przez okres 15 lat od pierwszej produkcji energii w danej instalacji.

Przeciwdziałanie nadpodaży zielonych certyfikatów

Projektodawcy zdecydowali się na wdrożenie, wzorem rynku prądu i gazu, obligatoryjnego handlu częścią zielonych certyfikatów na giełdzie. Ma być ono wprowadzane stopniowo:

    a/do końca 2015 r. 30 proc.,
    b/do końca 2017 r. 50 proc
    c/od początku 2018 t. docelowe 55 proc.

Wprowadzono ponadto zakaz uiszczania opłaty zastępczej w sytuacji gdy średnia ważona cena certyfikatów na giełdzie towarowej będzie się przynajmniej miesiąc utrzymywać poniżej 75 proc. opłaty zastępczej,

Wsparcie nowych mikroinstalacji

Pozostaje, przyjęte w małym trójpaku, wyodrębnienie mikroinstalacji OZE (do 40 kWe i 120 kWt) oraz małych instalacji OZE (40-200 kWe i 120-600 kWt). Przypomnijmy, że w poprzednio opublikowanym projekcie ustawy o OZE z października 2012 roku proponowano objąć tym systemem mniejsze urządzenia produkujące ciepło lub chłód (do 300 kWt).

Utrzymano wyłączenie sprzedaży energii z mikroinstalacji produkowanej przez osobę fizyczną spod obowiązku prowadzenia działalności gospodarczej oraz uzyskania koncesji.

Znacznie wydłużono okres gwarantowanego zakupu energii elektrycznej po określonej cenie (80 proc. średniej ceny z rynku konkurencyjnego w poprzednim roku). Zgodnie z nowymi przepisami ma to być 15 lat od pierwszej sprzedaży energii do sieci, maksymalnie do 2035 roku. Oznacza to, że wszystkie instalacje powstające do 2020 roku skorzystają z pełnego - 15-letniego okresu wsparcia, ale na coraz krótszą pomoc liczyć będą mogli także inwestorzy uruchamiający instalacje w latach 2021-2035. Sądząc po dotychczasowym podejściu rządu do rozwoju mikrogeneracji można podejrzewać, że to jedynie błąd projektodawców, który zostanie usunięty poprzez eliminację wsparcia instalacji powstających po 2020 roku.

Ze wsparcia gwarantowaną ceną zakupu energii wyłączone zostały nowe mikroinstalacje oddawane do użytku przez przedsiębiorców. Ten rodzaj wsparcia ograniczono więc tylko do osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej – tzw. prosumentów.

Wsparcie istniejących i modernizowanych mikroinstalacji

Sprzedawca zobowiązany do zakupu energii z – należącej do przedsiębiorcy – mikroinstalacji oddanej do użytku przed wejściem w życie ustawy lub zmodernizowanej po jej wejściu ma realizować swój obowiązek płacąc 100 proc. średniej ceny na rynku konkurencyjnym z poprzedniego roku. W przypadku instalacji modernizowanych zapłaci jedynie za energię, która produkowana jest dodatkowo dzięki modernizacji. Cena odkupu energii z istniejących i modernizowanych instalacji prosumenckich pozostanie na poziomie o 20 proc. niższym.

Istniejące instalacje utrzymają wsparcie przez 15 lat od pierwszej sprzedaży "zielonej" energii. Natomiast zmodernizowane jedynie do końca 2015 roku. Przy czym modernizacja ta musi spełnić trzy warunki:

    a/nie może zwiększyć mocy instalacji o ponad 40 kWe,
    b/nakłady modernizacyjne wyniosły przynajmniej 30 proc. wartości początkowej instalacji,
    c/urządzenia użyte w trakcie modernizacji nie powinny być starsze niż 48 miesięcy.

Inteligentne liczniki - kolejna próba wprowadzenia

Ministerstwo Gospodarki ponownie chce spróbować nałożyć na operatorów systemów dystrybucyjnych obowiązek instalacji inteligentnych liczników przynajmniej u 80 proc. odbiorców końcowych na niskim napięciu do 2020 roku. Co zaskakujące harmonogram instalacji liczników określić ma nie minister gospodarki, a rząd. Przypomnijmy, że wcześniejsze próby (m.in. w tzw. małym trójpaku) zablokowały resort finansów i kancelaria premiera.

Ustawa przewiduje wprowadzenie jednego operatora informacji pomiarowej odpowiedzialnego za odbieranie, przetwarzanie, przechowywanie i wysyłanie danych pomiarowych oraz utworzenie centralnego zbioru informacji pomiarowych. Funkcję OIP pełnić ma Zarządca Rozliczeń – spółka córka PSE.

źródło: wysokienapiecie.pl
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Zaawansowany użytkownik
  • *****
  • Wiadomości: 432
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 11, 2014, 09:53:42 pm »
Ustawa o OZE przyjęta przez Radę Ministrów


Stworzenie nowego systemu wsparcia opartego na systemie aukcyjnym, uproszczenie procedur koncesyjnych, wprowadzenie prosumenckiego wytwarzania energii, a także możliwość produkcji energii z OZE na własne potrzeby to główne cele ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Dokument, przygotowany w MG,  Rada Ministrów przyjęła 8 kwietnia 2014 r.

Ministerstwo Gospodarki przewiduje utrzymanie obecnego systemu wsparcia dla istniejących instalacji OZE. Jednocześnie daje wytwórcy energii elektrycznej możliwość wyboru między dotychczasowymi zasadami a zadeklarowaniem przystąpienia do nowego tzw. systemu aukcyjnego. Jego ważnym elementem będzie organizowanie odrębnych aukcji na wytwarzanie energii elektrycznej produkowanej w obiektach o mocy zainstalowanej do 1 MW oraz o mocy zainstalowanej powyżej 1 MW. Zgodnie z nim minimum ¼ energii elektrycznej powinna zostać wytworzona w instalacjach OZE o mocy zainstalowanej do 1 MW, co zapewni wykorzystanie lokalnie dostępnych zasobów.

Odpowiedzialność za organizację i przeprowadzanie aukcji spocznie na prezesie URE. Szczegółowe informacje dotyczące aukcji będą określane w rozporządzeniu wydawanym przez ministra gospodarki do 30 listopada każdego roku. Zostanie w nim wskazana ilość i wartość energii elektrycznej wytworzonej w instalacjach OZE o mocy zainstalowanej do 1 MW, jaka powinna zostać sprzedana w drodze aukcji w następnym roku. Minister Gospodarki będzie ogłaszał również tzw. „cenę referencyjną”, czyli maksymalną, za jaką będzie można zakupić w danym roku 1 MWh energii z OZE.

Ustawa o OZE przewiduje również utworzenie Operatora Rozliczeń Energii Odnawialnej SA (OREO SA). Jego zadaniem będzie m.in. rozliczanie ujemnego salda między wartością sprzedaży energii elektrycznej i wartością zakupu energii elektrycznej wytworzonej na podstawie funkcjonowania systemu aukcyjnego.

Ważnym elementem ustawy jest także promocja prosumenckiego (prosument to jednocześnie producent i konsument) wytwarzania energii z OZE w mikro- i małych instalacjach. Nowością jest pojęcie mikroinstalacji, czyli instalacji o niewielkiej mocy, produkującej energię głównie na potrzeby wytwórcy. Dla jej użytkowania nie trzeba będzie mieć koncesji czy prowadzić działalności gospodarczej. Wytwarzający energię w taki sposób będą mieli możliwość odsprzedania nadwyżki energii zakładowi energetycznemu.

Ministerstwo Gospodarki proponuje również, aby działalność gospodarcza w małej instalacji wymagała jedynie wpisu do rejestru wytwórców, a nie jak dotychczas podlegała skomplikowanej procedurze koncesyjnej. Rejestr wytwórców będzie prowadził prezes URE.

W celu optymalizacji kosztowej ustawa przewiduje ponadto obniżenie wsparcia dla instalacji tzw. spalania wielopaliwowego (współspalanie drewna pełnowartościowego). Zlikwidowana będzie też pomocy dla dużej energetyki wodnej.

Ustawa wejdzie w życie 30 dni od daty ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Przepisy wprowadzające nowy system wsparcia OZE zaczną obowiązywać po upływie dwunastu miesięcy od daty wydania pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej zatwierdzającej system wsparcia jako zgodny z przepisami o pomocy publicznej.

źródło: mg.gov.pl
Oszczędzaj Energię!

AudytoEnerg

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 9
    • Zobacz profil
Odp: Ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 02, 2014, 10:16:21 pm »
Projekt ustawy o OZE nie dotarł jeszcze do Sejmu. W dniu 2014-04-30 ostateczny projekt został przekazany do Wiceprezesa Rady Ministrów Jana Piechocińskiego. Dokument liczy 747 stron, w tym sam projekt ustawy to "tylko" 147 stron, reszta to uzasadnienia, uwagi i 15(!) projektów rozporządzeń wraz z uzasadnieniami.
Tu link do dokumentu na stronie Rządowego Centrum Legislacji (uwaga ma 16,2MB!):http://legislacja.rcl.gov.pl/dokument/198765
Projekt ustawy liczy 204 artykuły i podejrzewam, że niektóre mogą być jeszcze przedmiotem sporów w sejmie. Ciekaw jestem kiedy w jakiej ostatecznej formie zostanie uchwalona.