Autor Wątek: Pierwsza farma fotowoltaiczna w Polsce - Wierzchosławice  (Przeczytany 7462 razy)

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Pierwsza farma fotowoltaiczna w Polsce - Wierzchosławice
« dnia: Listopad 13, 2012, 11:22:29 pm »
Naziemna farma fotowoltaiczna w Wierzchosławicach to pierwszy tego typu obiekt w naszym kraju. Właśnie zakończył się pierwszy rok jej działalności. Ile energii wyprodukowała w tym czasie pierwsza farma fotowoltaiczna w Polsce?

Budowa farmy fotowoltaicznej, w której inwstorem była gminna spółka z Wierzchosławic, zakończyła się 30 września 2011 roku. Inwestycja pochłonęła w sumie 10,6 mln zł, z czego 4,3 mln zł inwestor uzyskał z Regionalnego Programu Operacyjnego dla Małopolski, a kolejne 4,3 mln zł gmina Wierzchosławica otrzymała w formie preferencyjnej pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Warto podkreślić - co zrobił także podczas wczorajszej konferencji prasowej minister gospodarki Waldemar Pawlak - że na skutek szybkiego spadku cen komponentów systemów fotowoltaicznych - obecnie koszt budowy farmy słonecznej wielkości 1 megawata mógłby być niższy nawet o około 50%.

Jak poinformowano wczoraj podczas konferencji prasowej w Ministerstwie Gospodarki, pierwsza naziemna farma fotowoltaiczna w naszym kraju w pierwszym roku funkcjonowania wyprodukowała w sumie 1000 MWh energii elektrycznej, co należy uznać za wynik bardzo dobry i wyższy o około kilkadziesiąt megawatogodzin od wyników prognoz.
Na przychody czerpane z produkcji energii słonecznej w Wierzchosławicach składa się sprzedaż energii oraz zielonych certyfikatów. W obecnym systemie wsparcia dla energii odnawialnej za wyprodukowanie każdej megawatogodziny energii można otrzymać około 190 zł oraz jeden zielony certyfikat, którego wartość w tym roku wynosiła przeciętnie około 270 zł. Przyjmując takie założenia możemy oszacować, że dzięki produkcji energii na farmie fotowoltaicznej gmina Wierzchosławice zarobiła w skali roku około 460 tys. zł.

Po wprowadzeniu w życie nowej ustawy o OZE, inwestycja w Wierzchosławicach - oddana do użytku przed wprowadzeniem nowego systemu zielonych certyfikatów - utrzyma swój dotychczasowy poziom wsparcia otrzymując współczynnik korekcyjny wynoszący 1. Zgodnie z założeniami nowej ustawy o OZE farma fotowoltaiczna w Wierzchosławicach będzie objęta wsparciem w postaci zielonych certyfikatów niemal do końca 2026 roku.
źródło: gram w zielone.

Ps. Znalazłem w internecie projekt budowlany farmy w Wierzchosławicach o mocy 1,8MW dla zainteresowanych : http://www.energia-wierzchoslawice.pl/energia_przetarg/projekt_budowlany.pdf
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: Pierwsza farma fotowoltaiczna w Polsce - Wierzchosławice
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 05, 2012, 08:04:35 am »
Elektrownia PV w Wierzchosławicach zostanie rozbudowana do pierwotnie planowanej mocy 1,8 MW zapowiada Marcin Wasa, prezes spółki Energii Wierzchosławice. Spółka ma w planie również budowę kolejnych tego typu instalacji jak też inwestycje w pozyskiwanie energii geotermalnej.
We wrześniu ubiegłego roku spółka Energia Wierzchosławice zakończyła realizację pierwszego etapu inwestycji budowy elektrowni fotowoltaicznej o mocy docelowej 1,8 MW. Na tym etapie uruchomiono instalację składającą się z 4445 paneli PV o łącznej mocy 1 MW. Teraz, jak mówi w "Gazecie Krakowskiej" prezes Wasa, spółka rozpoczęła starania o rozbudowę farmy o 0,8 MW.

Jednocześnie jak czytamy w dzienniku, w planach spółki jest również budowa kolejnej elektrowni PV o mocy 1,8 MW w miejscowości Rudce. Według relacji "Gazety Krakowskiej" w ślady Wierzchosławic chce pójść również gmina Pilzno, która podpisała w ubiegłym tygodniu umowę z prywatnym inwestorem w sprawie wydzierżawienia mu blisko 10 hektarów gruntów pod inwestycję w elektrownie PV.

Przypominamy jednocześnie, że Energia Wierzchosławice poszukuje partnerów, którzy zaangażują się w pilotażowe przedsięwzięcie, w ramach którego ma zostać przeprowadzone rozpoznanie zasobów wód geotermalnych w małopolskiej gminie Wierzchosławice. Koszt tego przedsięwzięcia jest szacowany na ok. 27,6 mln zł.

źródło: Gazeta Krakowska
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: Pierwsza farma fotowoltaiczna w Polsce - Wierzchosławice
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 11, 2013, 03:29:27 pm »
 Spółka Solar Park Kostomłoty należąca do działającej w branży PV grupy Solar Park uzyskała pozwolenie budowlane na farmę fotowoltaiczną, która będzie realizowana w dwóch etapach. W każdym z nich powstaną instalacje fotowoltaiczne o mocy po 2 MW.
 
Mimo, że wraz z pracami nad ustawą o OZE, która ma znacząco poprawić warunki dla inwestorów budujących farmy fotowoltaiczne w Polsce, zainteresowanie tym tematem w ostatnich miesiącach systematycznie rośnie - projekt farmy fotowoltaicznej w Kostomłotach jest dopiero jednym w pierwszych w naszym kraju, które otrzymały pozwolenie na budowę wieńczące proces zdobywania pozwoleń niezbędnych do realizacji tego rodzaju inwestycji.
 
Co ciekawe, spółka Solar Park Kostomłoty rozpoczęła proces przygotowania do inwestycji jeszcze przed pojawieniem się informacji o przygotowywaniu przez polski rząd nowego, korzystnego dla fotowoltaiki systemu wsparcia dla energetyki odnawialnej.
 
Jak poinformował portal Gramwzielone.pl Krzysztof Mark, prezes zarządu Solar Park Kostomłoty, zebranie niezbędnych do budowy farmy fotowoltaicznej pozwoleń zajęło prawie 3 lata. Inwestor musiał m.in. doprowadzić do przekształcenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i wprowadzenia do niego zapisów umożliwiających budowę farmy fotowoltaicznej na znajdującej się w Kostomłotach i należącej do jego firmy działki o powierzchni 5,6 ha.
 
Przekształcenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego trwało 1,5 roku i musiało być poprzedzone wydaniem decyzji środowiskowej. Dzięki otrzymaniu pozwolenia budowlanego oraz posiadaniu warunków przyłączenia do sieci, projekt farmy fotowoltaicznej w Kostomłotach jest praktycznie gotowy do realizacji. Inwestor poczeka jednak z jego budową na wejście w życie nowej ustawy o OZE.
 
Prezes zarządu Solar Park Kostomłoty zwraca uwagę, że o ile w ramach obecnego prawa możliwa byłaby budowa farmy bez konieczności posiadania pozwolenia na budowę, nie warto iść na skróty, ponieważ może się to ostatecznie okazać dla inwestora niekorzystne.
 
- Przygotowanie formalno-prawne inwestycji jest dosyć długotrwałe, projekt nie może jednak posiadać wad prawnych w kontekście nowych ustaw Prawo energetyczne i ustawy o OZE, a brak pozwolenia budowlanego może skutkować zablokowaniem możliwości finansowania inwestycji po wprowadzeniu w życie nowych regulacji – komentuje w wywiadzie dla Gramwzielone.pl Krzysztof Mark.
 
Prezes Solar Park Kostomłoty radzi także inwestorom chcącym realizować projekty fotowoltaiczne, aby zwracali uwagę na jakość komponentów, które zostaną wykorzystane do budowy farmy PV. – Pamiętajmy, że wysoka zdolność produkcji energii z minimalną redukcją roczną powinna być zachowana przez okres co najmniej 25 lat w warunkach zewnętrznych instalacji, co jest możliwe wyłącznie przy zastosowaniu produktów najwyższej jakości. W innym przypadku może się okazać, że inwestycja planowana jako rentowna będzie żródłem strat spowodowanych awariami systemu lub koniecznością wymiany paneli. Dodatkowo, jakość przekłada się także na bezpieczeństwo w sensie dosłownym, nie tylko ekonomicznym - szczególnie w systemach dachowych – m.in. ze względu na bezpieczeństwo ppoż.

źródło: gramwzielone.pl
Oszczędzaj Energię!

Aud

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
    • Zobacz profil
Odp: Pierwsza farma fotowoltaiczna w Polsce - Wierzchosławice
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 24, 2013, 02:24:29 pm »
Z tego co wiem to inwestycje generalnie są zamrożone, wszyscy czekają na trójpak.

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: Pierwsza farma fotowoltaiczna w Polsce - Wierzchosławice
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 27, 2013, 09:50:17 pm »
Blisko 900 tysięcy złotych zarobiły do tej pory podtarnowskie Wierzchosławice dzięki swojej farmie fotowoltaicznej. To pierwsza gmina w kraju, której udało się wygrać z biurokracją oraz obawami urzędników - i od dwóch lat czerpie zyski z darmowej energii słonecznej. Jej śladem chcą pójść kolejni. Wierzchosławicką elektrownię odwiedziło już niemal... tysiąc delegacji z całej Polski. Nowe farmy powstaną także w naszym regionie.
 
^ Farma fotowoltaiczna mieści się przy Stacji Uzdatniania Wody w Wierzchosławicach. Energia z paneli spływa do przetwornic, które zamieniają prąd stały na zmienny. Ten przez transformator przesyłany jest do sieci energetycznej
Wójt Wierzchosławic chciał ustawić panele słoneczne w swojej gminie już w 2009 roku. - Szukałem różnych możliwości dofinansowania, ale nikt nie podchodził do tego pomysłu poważnie. Na przykład na pytanie, czy będą kiedyś jakiekolwiek dotacje na fotowoltaikę, z funduszu szwajcarskiego odpisano mi jednym słowem, że "nie"- mówi Wiesław Rajski.

Gmina postanowiła jednak zaryzykować.

- Chcieliśmy pokazać Ministerstwu Gospodarki, że to ma sens i trzeba jak najszybciej zmienić przepisy, które zamiast ułatwiać tylko przeszkadzają w czerpaniu korzyści z odnawialnych źródeł energii. Niestety, mimo ciągłych obietnic wciąż nie doczekaliśmy się nowej ustawy, która regulowałaby te kwestie - ubolewa Rajski.

O ile pierwszy rok funkcjonowania elektrowni w Wierzchosławicach był zdecydowanie lepszy niż zakładano (wyprodukowano 1003 megawatogodziny energii elektrycznej, o kilkadziesiąt MWh więcej niż na porównywalnych farmach w Niemczech), to już drugi ostudził nieco te oczekiwania.

- Zima trwała długo. Słońca było mniej i my też przez to gorzej zarobiliśmy - przyznaje Rajski, którego jednak to nie zraziło. Chce rozbudować farmę o ponad 3 tysiące dodatkowych paneli słonecznych - do mocy 1,8 MW - oraz wybudować kolejną, o równie dużej mocy, w Rudce.

Wierzchosławicka elektrownia kosztowała 8,6 mln zł. Połowę tej kwoty gmina zdobyła z dotacji unijnej, resztę stanowiła pożyczka z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. - Spłacimy ją za jakieś sześć-siedem lat. Potem cały zysk będzie już trafiał do kasy gminy. Zyskają na tym wszyscy, bo za zarobione w ten sposób pieniądze będą powstawać nowe drogi czy chodniki - wylicza wójt.
Następne, nieco mniejsze niż w Wierzchosławicach, farmy fotowoltaiczne powstaną m.in. w Jadownikach koło Brzeska i w Wał Rudzie (gm. Radłów). Mają kosztować po 7 milionów złotych. Zarząd województwa małopolskiego zdecydował właśnie o dofinansowaniu tych projektów zgłoszonych przez prywatnych inwestorów.

Na 2,7 mln zł unijnej dotacji może także liczyć Radłów, który za pomocą paneli fotowoltaicznych chce "wyłapywać" energię słoneczną i przetwarzać ją na elektryczną, potrzebną do zasilania swoich instytucji. - Część paneli będzie umieszczona na dachu zespołu szkół, a część na ziemi - wyjaśnia Zbigniew Mączka, burmistrz Radłowa.

Uzyskiwany za ich pomocą prąd posłużyć ma m.in. do oświetlenia szkoły, sali gimnastycznej i kompleksu boisk orlik, stacji uzdatniania wody oraz oczyszczalni ścieków. - Spodziewam się rachunków niższych o 80 procent - twierdzi Mączka.
Podobna, choć znacznie mniejsza instalacja od roku działa na dachu Urzędu Gminy w Skrzyszowie. Kosztowała ok. 30 tysięcy złotych.

- Porównaliśmy wydatki za prąd rok do roku i wyszło nam, że teraz płacimy o ponad połowę mniej - mówi Marcin Kiwior, wójt Skrzyszowa, który poważnie zastanawia się nad podobnym rozwiązaniem także na dachach bibliotek. - Szkoły się nie nadają, gdyż w lipcu i sierpniu, kiedy słońca jest najwięcej, są zamknięte z powodu wakacji - zauważa.

W przeciwieństwie do innych odnawialnych źródeł energii, budowa farm fotowoltaicznych nie budzi protestów ekologów, jak to jest np. w przypadku elektrowni wodnych czy wiatrowych. Nie wszędzie jednak się udaje. Przykładem Strzegocice koło Pilzna, gdzie farmę, podobną do tej w Wierzchosławicach, chciał wybudować prywatny przedsiębiorca.

- Zgromadził już wszystkie pozwolenia i zgody, ale musiał się wycofać z tych planów. Tauron odmówił mu podłączenia do sieci, twierdząc, że z powodów technicznych nie jest w stanie przejąć tak dużej ilości energii, jaka miała być produkowana na farmie - mówi Krzysztof Krawiec, wiceburmistrz Pilzna.

Komentują

Pof. Jan Olchowik,
specjalista od zielonej energii z Lublina: - W okolicach Tarnowa i na Lubelszczyźnie są bardzo dobre warunki do korzystania z energii słonecznej. Liczba słonecznych dni jest tu najwyższa w roku. Musimy szerzej sięgać po takie źródła, zmniejszać tym samym emisję dwutlenku węgla, bo będziemy płacić kary do kasy UE.

Grzegorz Kozioł, wójt gm. Tarnów: - Pierwsza w naszej gminie minielektrownia słoneczna działa od roku na basenie w Woli Rzędzińskiej. Dzięki niej rachunki za prąd są niższe o ok. 30 proc. Teraz panele założyliśmy na Urzędzie Gminy. Kosztowało nas to 50 tys. zł, ale ten wydatek się szybko zwróci.

źródło: gazeta krakowska
Oszczędzaj Energię!