Autor Wątek: NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych  (Przeczytany 4049 razy)

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych
« dnia: Listopad 07, 2012, 12:33:06 am »
Dopłata do kolektorów słonecznych - 45% na zakup i montaż.
Więcej informacji: http://www.nfosigw.gov.pl/srodki-krajowe/doplaty-do-kredytow/doplaty-do-kredytow-na-kolektory-sloneczne/ .

Pod linkiem: http://www.nfosigw.gov.pl/srodki-krajowe/doplaty-do-kredytow/doplaty-do-kredytow-na-kolektory-sloneczne/biezace-efekty-wdrazania/ są przedstawione wyniki wdrożenia tego systemu dopłat.
Ciekawe jest to, iż na rok 2012 całkowita dotacja nie została wykorzystana. Czyżby to efekt ubożenia polskiego społeczeństwa?
Oszczędzaj Energię!

w_BGK

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 67
    • Zobacz profil
Odp: NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 12, 2012, 01:27:29 pm »
Od 01.01.2013 r. mają być następujące zmiany w dofinansowaniu do kolektorów:
1. Jednostkowy koszt kwalifikowany za mkw. obniży się do 2,25 tys. zł.(teraz 2,5 tys zł.)
2. Gwarancje producenta na min. 5 lat. na kolektory słoneczne
3. Rękojmia na 3 lata od wykonawcy od podpisania protokołu końcowego

danak77

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 185
    • Zobacz profil
    • www.daar-bud.pl
Odp: NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 14, 2013, 10:51:28 am »
Czyżby to efekt ubożenia polskiego społeczeństwa?

Nie. To efekt pazerności producentów kolektorów, którzy wykorzystują dotacje do powiększenia własnej kabzy. Gdyby kolektory były w rozsądniejszej kwocie i ich czas zwrotu inwestycji nie przewyższałby czasu ich żywotności (sprawności), to na pewno więcej osób by je zamontowało.

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 25, 2013, 10:11:59 pm »
W trzyletniej historii tego popularnego na polskim rynku programu dopłat to kolejna zmiana, wprowadzona pod kątem potrzeb zmieniającego się rynku.
Do obliczania wielkości dopłaty indywidualnej zastępuje się powierzchnię całkowitą (wymiarów zewnętrznych) paneli słonecznych na powierzchnię czynną wytwarzającą ciepło. Klient będzie mógł zatem zdecydować czy kupić więcej paneli charakteryzujących się mniejszą efektywnością czy mniej ale za to o wysokiej sprawności. Za każdym razem jednak otrzyma dofinansowanie na powierzchnię czynną urządzenia. Zmiany te nastąpiły w wyniku pojawienia się na rynku kolektorów, w których występują coraz większe różnice pomiędzy wymiarami obudowy solarów a ich powierzchnią czynną. Pierwotne wykorzystanie wymiarów zewnętrznych kolektora słonecznego w regule dopłaty do kredytu było uzasadnione potrzebą stosowania prostych reguł, przyjętych w innych krajach oraz przystępnych dla pracowników sektora bankowego obsługującego klientów.

Przypominamy jednak, że bez względu na wybór producenta, każdy właściciel takiego urządzenia z dopłatą NFOŚiGW, ma prawo do obligatoryjnej, 5-letniej gwarancji na podzespoły urządzenia oraz 3-letnią rękojmię na montaż zestawu kolektorowego. Taką zmianę wprowadzono po stwierdzonych przypadkach z których wynikało, że niefachowy montaż istotnie zmniejszał sprawność dobrych jakościowo urządzeń. Dzisiaj na rynku pracuje szereg małych firm montażowych posiadających wymagane przez NFOŚiGW certyfikaty jakości usług, które rekrutują tylko wykwalifikowanych pracowników. Zdaniem ekspertów połączenie dobrych jakościowo urządzeń z profesjonalnym montażem daje gwarancje wysokiej sprawności tych urządzeń, szczególnie widocznych w porach niskiego nasłonecznienia.

Obecnie kolektory dofinansowywane przez Fundusz mogą być wykorzystywane także do ogrzewania budynków (nie tylko do podgrzewania wody do celów użytkowych), poprzez włączenie ich do instalacji centralnego ogrzewania. Jednakże zdecydowana większość inwestorów wykorzystuje je do ogrzewania wody. W wyniku zmian na rynku nieznacznie zmniejszono także koszt jednostkowy dopłaty.

Dotychczas w ramach wspomnianego programu wypłacono dotacje, na łączną kwotę prawie 280mln zł dla 42 tys. beneficjentów, którzy zainstalowali kolektory o łącznej powierzchni przekraczającej 280 tys. m2. Tym samym co roku ograniczymy emisję CO2 o 44 tys. ton.

źródło: NFOSiGW
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 01, 2013, 10:14:08 pm »
Rząd szuka sposobów na zmniejszenie importu w odnawialnych źródłach energii. Zaczęto od chińskich kolektorów słonecznych

Polscy i pozostali europejscy producenci kolektorów słonecznych mają powody do zadowolenia. Ich urządzenia będą traktowane preferencyjnie przy dofinansowaniu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).

Nowe kryterium przyznawania 45 proc. dopłat do tych, zyskujących na popularności, instalacji jest teoretycznie obiektywne. Brana będzie pod uwagę "powierzchnia czynna kolektora" czyli ta część, w której promieniowanie podgrzewa wodę.

Tak się jednak składa, że zdecydowanie lepiej w tym kryterium wypadają tzw. kolektory płaskie. – Niemal wszystkie tego typu urządzenia, które instalujemy, produkuje się w Europie, sporo z nich także w kilku polskich firmach – mówi Przemysław Pięta, prezes Amber Energii, do której należy importująca i instalująca kolektory firma Lumen Technik. Natomiast tzw. kolektory próżniowe, dla których nowe przepisy będą mniej korzystne, pochodzą niemal wyłącznie z Chin, które właściwie zmonopolizowały ten segment. Te drugie, często nieco tańsze, zajęły 30 proc. rynku, ale ich udział może jeszcze spać, bo co drugi kolektor kupowany jest przy wsparciu NFOŚiGW. Prawdopodobnie klienci przerzucą się w jeszcze większej mierze na kolektory płaskie, aby otrzymać dofinansowanie.

Sam NFOŚiGW zarzeka się, że nowe kryterium nie było podyktowane chęcią ograniczenia importu chińskich produktów. Jednak osoba znająca kulisy zmiany programu przyznaje, że taki był cel zmiany. – Tych kilka polskich firm , które produkują kolektory płaskie, lobbowało w tej sprawie w NFOŚiGW i Ministerstwie Środowiska i się udało – potwierdza nasz drugi rozmówca znający sprawę.

Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego, prezesa Instytutu Energetyki Odnawialnej (IEO), zmiana może mieć per saldo pozytywny wpływ na bilans handlowy i wzmocni gospodarkę. – Zapewne nie tylko ograniczy import, ale też wesprze polskich producentów na tyle, że będą mogli silniej rozwijać eksport kolektorów. Tak było np. z duńskim Vestasem, który zaczynał od produkowania elektrowni wiatrowych na krajowy rynek, bo tam korzystał ze wsparcia, a gdy rząd je ograniczył musiał poszukać rynków zbytu za granicą. Teraz jest największym producentem na świecie – mówi.

– Naszym zdaniem zmiany w programie NFOŚiGW doprowadzą do dramatycznego ograniczenia konkurencji na rynku kolektorów solarnych. A na tym najbardziej ucierpią konsumenci – krytykuje nowe regulacje Piotr Samson, rzecznik koalicji 45 producentów, dystrybutorów i instalatorów próżniowych kolektorów słonecznych. Przekonuje, że oba rodzaje instalacji mają swoje wady i zalety i służą do nieco innych celów. Jak dodaje, ograniczenie importu jednego z typów nie będzie miało większego znaczenia dla gospodarki, bo same kolektory to jedynie 20 proc. inwestycji. Reszta to dodatkowe urządzenia pochodzące z Polski i praca instalatorów.

Fundusz i resort środowiska zdecydowane są jednak postawić na protekcjonizm – czy inaczej: patriotyzm gospodarczy – nawet pomimo straszenia ich Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Interesy partii (przed) interesem narodu

Zupełnie inaczej toczy się drugi z pomysłów Ministerstwa Środowiska na wsparcie krajowego kosztem obcego. Chodzi o import biomasy, który –  według wyliczeń IEO – powoduje  pogorszenie bilansu handlowego łącznie o 8 mld zł do 2020 roku.

Chociaż w Polsce nie brakuje ziemi pod uprawy energetyczne, to nie są one konkurencyjne wobec taniego importu drewna zza wschodniej granicy lub przeróżnych odpadów, roślinnych przywożonych nawet zza oceanu. Taka biomasa często zresztą w ogóle przeczy idei ekologicznej energetyki, bo sposób jej uprawy w tych krajach oraz emisja zanieczyszczeń w transporcie pogarszaj, zamiast polepszać, jakość środowiska i klimatu.

Dlatego resort Marcina Korolca zadeklarował chęć wprowadzenia kryteriów zrównoważonego rozwoju dla biomasy spalanej w elektrowniach. Wspierana miała być jedynie produkcja energii z takiej biomasy, której tzw. ślad węglowy czyli emisja CO2  jest najmniejsza. W praktyce oznaczałoby to ograniczenie jej importu. Skorzystaliby krajowi producenci.

Na takie rozwiązania zgadzała się przynajmniej część dużych graczy w energetyce, z którymi rozmawialiśmy. Chociaż płaciliby za surowiec więcej, ograniczając swoją marżę, to czują potrzebę wspierania krajowej gospodarki. – Kryteria ograniczające import tych wszystkich "śmieci" z Afryki to dobry pomysł. Powinny wejść jak najszybciej. Sami sprowadzamy taką biomasę, ale jeżeli warunki będą jednakowe dla wszystkich, to z chęcią przestaniemy – mówi członek zarządu jednego z największych producentów energii z biomasy w kraju. Dodaje przy tym, że wówczas rząd musiałby jednocześnie wesprzeć na początek rolników, bo na razie krajowa produkcja jest niewystarczająca.

Na tym tle najbardziej patriotyczną gospodarczo firmą energetyczną jest koncern z… Finlandii. Fortum, wykorzystujące biomasę w swoich elektrociepłowniach na Śląsku, ma wewnętrzne procedury, które nakazują korzystanie jedynie z biomasy dostępnej lokalnie. Finowie zdecydowali się nawet na własne plantacje, aby sprostać zapotrzebowaniu swoich zakładów.

Takie przepisy, chociaż ich wprowadzenie nie wymaga wiele więcej zachodu, niż zmiana programu dotacji NFOŚiGW, nie wejdą jednak szybko. Prawdopodobnie poczekamy na ogólnoeuropejskie wytyczne, bo Komisja Europejska także dostrzega problem importu i już zaczyna tworzyć przepisy, które go ograniczą. Dlaczego nie zrobimy tego samego i znacznie szybciej?

Problemem jest współpraca w rządzie, bo pomysł resortu środowiska zablokowało Ministerstwo Gospodarki, kierowane przez PSL. Ludowcy od kilku lat rozdają karty w handlu i imporcie biomasy. Zmiana przepisów, chociaż pomogłaby polskiej wsi – dlatego nieśmiało ciągle obstaje za nią resort rolnictwa (także w rękach PSL) – podcięłaby skrzydła tym interesom.

Droższe, ale własne

Patriotyzm gospodarczy stoi przed jeszcze jedną próbą. Rząd musi zdecydować, czy woli zapewniać obywatelom tanią energię, czy za jej pośrednictwem sponsorować rozwój gospodarczy. Ten drugi wariant wybrali Niemcy, którzy obciążyli gospodarstwa domowe i mniejsze firmy dopłatami do energii ze źródeł odnawialnych (średnio to 14 proc. kosztu energii w gniazdku), ale dzięki nim rozkręcają branżę dostarczającą technologie produkcji "zielonego" prądu. W wielu dziedzinach (m.in. farmach wiatrowych i biogazowniach) stały się światowym mocarstwem. Gorzej poszło im w rynku paneli fotowoltaicznych, gdzie szybo wygryzła ich tania konkurencja z Chin, jednak nowe unijne cła dają im szanse na ponowne odbicie nawet w tym segmencie.

Zdaniem Grzegorza Wiśniewskiego polski przemysł nie ma już większych szans na zbudowanie takich potęg w energetyce jak Siemens, czy Vestas, ale może wykorzystać niszę. Wielcy producenci produkują coraz większe instalacje. Kilka lat temu standardem były wiatraki o mocy 100-500 kW. Dzisiaj największe firmy produkują już wyłącznie takie o mocach 2000-3000 kW i dopracowują technologie jednostek dwukrotnie mocniejszych. Polskie małe firmy mogą wyspecjalizować się w produkcji małych, przydomowych, urządzeń. Takie "domowe" wiatraki o mocach od 5-12 kW do 70-100 kW produkuje już m.in. nowosądecka firma Dr Ząber. Problem w tym, że jego małe wiatraki są jeszcze dwukrotnie droższe, niż te wielkie, zagraniczne. Efekt skali zarówno samych urządzeń, jak i ich produkcji, robi swoje.

W rządzie trwają właśnie prace nad tym czy i jak wspierać produkcję z takich najmniejszych instalacji, które – chociaż napędzą krajową gospodarkę – to uderzą po kieszeniach odbiorców. Tutaj znowu na interes całej gospodarki naciska minister środowiska. Nadzorowany przez niego NFOŚiGW pracuje nad programem "Prosument", który wesprze właśnie najmniejszych producentów, bez oglądania się na spory w rządzie.

Marcin Korolec wielokrotnie podkreślał, że zamiast większego wsparcia chińskiej fotowoltaiki (podobno tu też dużą przestrzeń do biznesu widzieli ludowcy), lepiej wspierać droższe, ale oparte o krajowe komponenty i surowiec, biogazownie. Innego zdania jest jednak minister finansów, który ostatnio wyręcza resort gospodarki w dbaniu o najlepsze warunki dla biznesu, czyli – jego zdaniem – jak najtańszy prąd. Na razie za tym drugim, mniej patriotycznym gospodarczo, ale doraźnie lepszym dla wyborców kierunkiem, opowiada się premier.

Niewykluczone, że wyborcy premiera Donalda Tuska, podobnie jak od lat robią to wyborcy kanclerz Angeli Merkel, wybaczyliby mu nawet kilkunastoprocentowy wzrost cen prądu w zamian za miejsca pracy w polskich fabrykach małych wiatraków i biogazowni. Problem jednak w tym, że Tusk, w odróżnieniu od Merkel, nie zamierza ich o to zapytać. W Niemczech od lat trwa debata w tej sprawie, a każdy na fakturze ma wyszczególnione koszty wsparcia tego wielkiego gospodarczego programu (niem. Energiewende). Płacąc rachunek za prąd Schmidt może czuć się patriotą. W Polsce nie tylko nie ma w tej sprawie dyskusji, ale nawet ochoty aby wytłumaczyć Kowalskiemu, że do czegoś i po coś dokłada.

źródło: wysokienapięcie.pl
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 29, 2013, 04:52:19 pm »
Chociaż program finansowy wspierający zakup kolektorów powoli dobiega końca, to na publiczne dopłaty może jeszcze liczyć ok. 15 tysięcy instalacji.

Do końca programu pozostało jeszcze 80 mln zł. To niewiele, biorąc pod uwagę zaoferowane przez Fundusz pierwotnie 300 a ostatecznie 450 mln zł. Jeszcze w tym roku, od 1 października zacznie obowiązywać zapowiedziana w lipcu zmiana parametrów programu, od której zależy wielkość dofinansowania zestawu kolektorowego. Sposób naliczania jest taki sam jak do tej pory. Jednakże powierzchnię całkowitą (brutto) paneli słonecznych stosowaną dotychczas zastępuje się powierzchnią czynną (apertury) – odpowiedzialną za bezpośrednie wytwarzanie ciepła w zestawie. Z punktu widzenia zainteresowanego posiadaniem tego coraz popularniejszego urządzenia, współpraca z wybranym bankiem oraz załatwianie niezbędnych dokumentów są takie same jak przed wprowadzeniem zmiany.

Wg danych szacunkowych wprowadzone zmiany pozwolą na dopłaty do zakupu 3 tysięcy dodatkowych zestawów kolektorowych, ale dopłata jednostkowa będzie trochę mniejsza. Pieniądze jednak nie limitują wielkości zestawu. To indywidualne potrzeby rodziny, oraz zapotrzebowanie na ciepłą wodę decydują o zainstalowanej mocy urządzeń oraz rodzaju zastosowanej technologii. Fundusz zaleca aby przed podjęciem decyzji o zakupie kolektora dokonać analizy ofert rynkowych firm oferujących takie urządzenia oraz banków współpracujących z NFOŚiGW, a następnie wybrać optymalny kolektor. A jest z czego wybierać. Spośród pół tysiąca rodzajów kolektorów sprzedawanych w Polsce, wiele z nich posiada certyfikaty jakości spełniające wysokie wymogi programu. Przy okazji warto wspomnieć, że kolektory, które będą podłączone do instalacji ogrzewających budynki a nie tylko wodę do celów użytkowych, także mogą liczyć na dopłaty.

Ponadto od tego roku każdy kolektor zakupiony i zainstalowany na posesji lub budynku z publicznym wsparciem ma 5-letnią gwarancję na użytkowanie wszystkich podzespołów oraz 3-letnią rękojmię na dobrą pracę urządzenia. To dodatkowa korzyść z podjętej decyzji o współpracy z NFOŚiGW. Przy wysokich parametrach niezawodności najważniejszy pozostaje dobry projekt i właściwy montaż całego zestawu. Na terenie kraju pracuje wiele firm instalatorskich, których jakość usług została również potwierdzona certyfikatem potwierdzającym przeszkolenie przez konkretnego producenta czy dostawcę zakupionego kolektora. Wykazując dbałość w spełnieniu najwyższych kryteriów na każdym etapie inwestycji otrzymamy urządzenie, które przez wiele lat zmniejszać nam będzie bieżące rachunki za energię. Badania ewaluacyjne prowadzone na zlecenie Funduszu potwierdzają, że takie oszczędności są odczuwalne, a ponad 90% właścicieli jest zadowolonych z zainstalowania solarów. Co ciekawe, kolektor poprawia również komfort życia. Wskazuje na to okresowe zastępowanie nimi pieców węglowych. I chociaż węgiel jest u nas tańszy od innych nośników energetycznych, a taka inwestycja spłaca się najdłużej, po takie rozwiązanie sięgnęło już prawie 60% klientów spośród 50 tysięcy inwestorów indywidualnych i wspólnot mieszkaniowych.

źródło: nfosigw
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 11, 2014, 04:31:36 pm »
Już wkrótce zakończy się finansowany przez Narodowy Fundusz Ochorny Środowiska i Gospodarki Wodnej program dopłat do kredytów przeznaczonych na zakup i montaż instalacji solarnych. Natomiast nowy program dopłat o nazwie "Prosument" dalej jest w fazie konsultacji.

Po uruchomieniu nowego programu dopłat do instalacji OZE prywatni inwestorzy chcący zainstalować w swych gospodarstwach instalacje do wytwarzania energii cieplnej i elektrycznej będą musieli wyłożyć więcej z własnej kieszeni na taka instalację. Z informacji podanych przez "Rzeczoposlitą" nowy program dopłat "Prosument" opracowywany przez NFOŚiGW przewiduje niższe wsparcie dla instalacji solarnych.

Działający od 2010 roku program dopłat do koletorów słonecznych to 45% dopłaty do kredytu zaciągniętnego na zakup i montaż instalacji, co po uwzględnieniu prowizji banku oraz odsetek oznacza i tak sporą oszczędność.

Instalacja kolektrów słonecznych przystosowana do potrzeb czteroosobowej rodziny to wydatek rzędu 11-13 tys. Według danych NFOŚiGW średnia dotacja opiewa na 6,7 tys. zł dla gospodarstwa domowego i 45 tys. zł dla wspólnot mieszkaniowych, przy średnim zakwalifikowanym koszcie do dofinansowania 14,8 tys. zł na zestaw w przypadku gospodarstw oraz 101,1 tys. zł dla wspólnot. 

Obecnie program dopłat do kolektrów cieszy się bardzo dużą popularnością. Od czasu uruchomienia w czerwcu 2010 r. do końca 2013 r. NFOŚiGW objął dopłatami około 53,6 tys. inwestycji, co daje łącznie 358 mln zł z przeznaczonej na cały program puli 450 mln zł.
 
Jak inofrmuje Katarzyna Motak, prezes Cladoris Polska, członka Związku Pracodawców Forum Energetyki Odnawialnej:
– Pieniądze na program kurczą się w dramatycznym tempie. Istnieją realne przesłanki, by twierdzić, że skończą się w styczniu lub lutym. Związane jest to z rosnącą liczbą wniosków składanych nawet w zimie, czyli w martwym okresie, jeśli chodzi o jakiekolwiek prac budowalne.

Również w związku z bardzo dużym zainteresowaniem banki przesuwały rozpatrywanie zgłoszeń na ten rok, bo w końcówce ubiegłego zabrakło już środków na 2013 r. Dlatego też NFOŚiGW we wrześniu ubiegłego roku podjął uchwałę akcpetującą przesunięcie środków do wypłaty z 2014 na 2013 r.

Program dopłat do kolektrów miał być wdrażany w latach 2010-2015, przy czym alokacja środków miała wynieść:
1. 245 400 tys. zł -  w latach 2010-2012,
2. 204 600 tys. zł -  w latach 2013-2014.

Jednak przy tak dużym zainteresowaniu można przypuszczać, iż środki wyczerpią się dużo wcześniej, a brak nowego programu "Prosument", który oprócz innych mikroźródeł OZE zakłada też finansowanie kolektorów słonecznych, spowoduje lukę w ciągłości dofinansowania, co wpłynie zarówno na zainteresowanie tymi systemami ze strony potencjalnych inwestorów jak również odbije się niekorzystnie na firmach działających w branży kolektorów.

Bartosz Jones, gramwzielone.pl
Oszczędzaj Energię!

Malina

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 2
    • Zobacz profil
Odp: NFOSiGW - dopłata do kolektorów słonecznych
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 17, 2015, 10:15:07 am »
Witam,

wszystko uzależnione jest od producentów kolektorów. Dlatego tak właśnie wyglądają ceny.


Wrocław Treningi personalne z doświadczonym trenerem
« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2015, 12:11:03 pm wysłana przez Malina »