Autor Wątek: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych  (Przeczytany 7719 razy)

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« dnia: Listopad 07, 2012, 12:27:19 am »
NFOSiGW uruchomił system dopłat do kredytów na budowę domów energooszczędnych w ramach 5.4. Efektywne wykorzystanie energii  Część 3. Dopłaty do kredytów na budowę domów energooszczędnych ( działanie programu w latach 2013-2018)
Przeznaczono na ten cel 300 mln. zł. Planowany start programu I kwartał 2013 r.
Szczegóły http://www.nfosigw.gov.pl/srodki-krajowe/doplaty-do-kredytow/doplaty-do--kredytow-na-domy-energooszczedne/ .
« Ostatnia zmiana: Grudzień 14, 2012, 10:21:38 am wysłana przez energetyczny »
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 03, 2013, 01:14:34 pm »
Znalazłem takie wytyczne dla osób zainteresowane tym rodzajem dofinansowania:

Rozdz. II pkt. 2 - przy przyjmowaniu wartości wewnętrznych zysków ciepła ich wielkość jest  uzależniona  od powierzchni budynku - nie jest sprecyzowane, o jaką powierzchnię chodzi?

Wartości wewnętrznych zysków ciepła należy przyjmować w zależności od powierzchni ogrzewanej.

Tabela 1. i Tabela 2. pkt. 2.5: Minimalna grubość izolacji przewodów. Proszę o wyjaśnienie czy dotyczy to wszystkich przewodów systemu rekuperacji: nawiewu i wywiewu oraz czerpni i wyrzutni.

Wymóg izolacji kanałów wentylacyjnych o grubości zgodnej z podanymi parametrami (10 lub 12 cm) dotyczy przewodów nawiewnych i wyciągowych pomiędzy wymiennikiem ciepła a wyrzutniami i czerpniami prowadzonymi wewnątrz budynku (czyli pomiędzy rekuperatorem a izolowanymi termicznie przegrodami budynku). Grubość pozostałych izolacji przewodów wentylacyjnych powinna być nie mniejsza niż 3 cm.

Tabela 1. i Tabela 2. pkt. 2.1. Co oznacza pojęcie "minimalnej sprawności temperaturowej odzysku ciepła"?

Należy przyjmować sprawność nominalną temperaturową odzysku ciepła, określoną przez producenta w dokumentacji.

Tabela 1. i Tabela 2. pkt. 3.3 i 4.2. Jak należy rozumieć "średnioroczną sprawność wytwarzania energii"?

Za średnioroczną sprawność można przyjmować sprawność nominalną określoną przez producenta w Dokumentacji Techniczno-Ruchowej kotła.

Rozdz. II pkt. 2 – metodyka obliczania powierzchni ogrzewanej. Według jakich zasad wyliczyć powierzchnię całkowitą użytkową wymienioną w definicji?

Dla potrzeb programu przyjmujemy, że jest to powierzchnia użytkowa podstawowa i pomocnicza, zgodnie z normą PN ISO 9836:1997 (czyli bez balkonów, tarasów, piwnic, komórek, kotłowni, garaży).


źródło: NFOSiGW
Oszczędzaj Energię!

Aud

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
    • Zobacz profil
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 03, 2013, 01:23:55 pm »
Jakby  ktoś miał szczegółowe pytania jest forum NFOSiGW w którym można bezpośrednio zapytać się pracowników NFOSiGW o problemach jakie mamy z konkretnymi programami min. właśnie domów energooszczędnych, polecam:
http://forumees.pl/forum-dyskusyjne/forum/forum,14,1,doplaty-do-domow-energooszczednych.html

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 04, 2013, 10:39:46 pm »
 Od nowego roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dopłaca budującym domy energooszczędne lub pasywne. W pierwszym przypadku dopłata wyniesie 30 tys. zł, w drugim - aż 50 tys. zł
Uzyskać taką dopłatę nie będzie łatwo. Np. w domu pasywnym zużycie energii potrzebnej do jego ogrzania nie może przekroczyć 15 kWh na m kw. w ciągu roku. Dla porównania - "zwykły" dom, czyli taki, który spełnia obowiązujące w Polsce normy, zużywa nawet 105 kWh na metr.

W budynku pasywnym dużą część zapotrzebowania na ciepło pokrywają pasywne źródła, czyli... ludzie, urządzenia gospodarstwa domowego, a także ciepło odzyskiwane z ziemi, wody lub powietrza czy energia słoneczna. Jednak podstawą jest gruba i szczelna warstwa izolacji oraz system wentylacji, który pozwala na wymianę zużytego powietrza z wnętrza niemal bez utraty ciepła. Specjalne okna pozwalają przenikać promieniom słonecznym do wnętrza domu i bardzo skutecznie ograniczają straty ciepła na zewnątrz. Istotne jest też usytuowanie budynku tak, by jak najbardziej wykorzystywać nasłonecznienie.

Zgodnie z unijną dyrektywą od 2020 r. domy pasywne mają być w Polsce standardem. Na razie można je u nas policzyć na palcach. - Pierwszy u nas, ale podobno także w całej Europie Środkowo-Wschodniej, budynek pasywny z certyfikatami Instytutu Domów Pasywnych w Darmstadt powstał sześć lat temu w Smolcu pod Wrocławiem. Dom ten wystawiono ostatnio na sprzedaż w cenie 1,2 mln zł - mówi analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com Jarosław Jędrzyński.

Wyższe koszty budowy

Dlaczego domy pasywne są u nas mało popularne? Po pierwsze, wielką niewiadomą są koszty budowy. Z pewnością dom pasywny jest droższy od domu tradycyjnego. O ile? Według Jędrzyńskiego koszty mogą być wyższe nawet o jedną trzecią. Z kolei Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zakłada, że budowa domu pasywnego jest droższa o 20 proc. Jeśli więc na 200-metrowy dom spełniający obecne standardy wydajemy 500 tys. zł, to energooszczędny byłby droższy o 50 tys. zł, a pasywny - o 100 tys. zł.


Są też jednak i tacy specjaliści, którzy uważają, że już teraz da się u nas wybudować dom pasywny w cenie energooszczędnego w tej samej technologii. Ekspert w dziedzinie budownictwa energooszczędnego i pasywnego Dariusz Zgorzelski twierdzi, że dodatkowe koszty z uwagi na grubość ocieplenia są rekompensowane przez mniejsze wydatki na wyposażenie. I wyjaśnia, że w domu pasywnym np. niepotrzebne jest centralne ogrzewanie.

Ale co zyska inwestor, który zdecyduje się na to najdroższe rozwiązanie? Po pierwsze, fundusz dopłaci wspomniane 50 tys. zł. Po drugie, jak przekonuje NFOŚiGW, przeciętny rachunek za ogrzewanie spadnie z 6,2 tys. do 900 zł rocznie!

Budowa domu pasywnego zwykle oznacza jednak zaciągnięcie wyższego kredytu i płacenia większych odsetek. Gra jest więc warta świeczki tylko wówczas, gdy rekompensują je z nawiązką oszczędności na kosztach eksploatacji domu.

W dodatku założenia dotyczące oszczędności legną w gruzach, jeśli fachowcy spartaczą robotę. - Dom pasywny to dom zaprojektowany i wybudowany przez zespół najwyższej klasy specjalistów w sposób perfekcyjny, z absolutną dbałością o najmniejsze szczegóły - przyznaje Jarosław Jędrzyński.

Energooszczędny optymalny?

Tańszy i bezpieczniejszy jest więc dom energooszczędny. Za takowy uznawany jest budynek, w którym zapotrzebowanie na energię nie przekracza 40 kWh na m kw. rocznie. W sytuacji, gdy energia cieplna drożeje w galopującym tempie, taka norma to minimum dla każdego inwestora, dla którego ważne są nie tylko koszty budowy (mogą być wyższe o kilka procent w porównaniu z domem standardowym), ale także eksploatacji.

Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.com policzył, ile można zaoszczędzić.

Załóżmy, że dom jednorodzinny o powierzchni 150 m kw. cechuje się energochłonnością na poziomie 110 KWh na m kw. w skali roku. Analityk przypomina, że taka wartość jest typowa dla większości obecnie wznoszonych domów jednorodzinnych. W trakcie kolejnych lat cały zasób energii będzie wydatkowany na ogrzewanie budynku (90 proc. zapotrzebowania) oraz przygotowywanie ciepłej wody użytkowej (10 proc. zapotrzebowania). Punktem odniesienia dla tego budynku będzie dom energooszczędny o identycznej powierzchni, który w ciągu roku pochłania jedynie 40 KWh na m kw. rocznie (w tym 11 KWh na m kw. na podgrzewanie wody).

Prajsnar podkreśla, że oszczędności zależą od rodzaju stosowanego paliwa. Dla celów obliczeniowych przyjął trzy warianty ogrzewania: (kocioł na paliwo stałe (węgiel kamienny orzech) jako główne źródło ciepła oraz bojler gazowy do podgrzewania wody użytkowej; (kocioł na gaz wysokometanowy do celów grzewczych oraz przygotowywania ciepłej wody użytkowej; (kocioł na olej opałowy do celów grzewczych oraz przygotowywania ciepłej wody użytkowej.

Biorąc pod uwagę wartość opałową poszczególnych rodzajów paliwa, ich cenę oraz wydajność systemu grzewczego, analityk wykazał, że w pierwszym przypadku roczny koszt ogrzewania i ciepłej wody wyniósł ok. 2,2 tys. zł. W przypadku ogrzewania domu gazem wydatki sięgały 3,7 tys. zł rocznie. Jednak najdrożej kosztowało ogrzewanie olejem, bo rachunek przekroczył 7,3 tys. zł.

A ile zapłaciłby właściciel domu energooszczędnego? Koszt ogrzewania domu węglem wyniesie nieco ponad 1 tys. zł rocznie, gazem - niespełna 1,4 tys. zł, zaś olejem opałowym - ok. 2,6 tys. zł.


A zatem na dom energooszczędny powinni zdecydować się przede wszystkim ci, którzy chcą ogrzewać dom za pomocą paliw płynnych.

Projekt to podstawa

W programie NFOŚiGW kłopotliwe i do tego dość kosztowne będą też same procedury. Kluczowy jest projekt. Powinien on spełniać określone w programie wymagania techniczne.

Z tym nie powinno być jednak większego problemu. Np. producent styropianu - firma Termo Organika - zapowiada, że wraz z wybranymi pracowniami architektonicznymi przygotuje pakiet projektów domów wraz z kompletnym systemem ocieplenia.

Projekty mają być jednak sprawdzone przez autoryzowanych weryfikatorów według wytycznych NFOŚiGW. Dopiero gdy projekt zostanie zaakceptowany, będzie można zawrzeć umowę z wykonawcą i złożyć w banku wniosek o kredyt z dopłatą.

Uwaga! Listę banków udzielających tego typu kredytu poznamy dopiero na początku przyszłego roku. Najpewniej minie jeszcze miesiąc lub dwa, zanim uruchomią akcję kredytową.

Fundusz wypłaci pieniądze (czyli de facto spłaci część kredytu) po zakończeniu inwestycji. Ta nie może trwać dłużej niż trzy lata od dnia zawarcia umowy kredytowej. Także gotowy dom będzie podlegał obowiązkowej weryfikacji - czy osiągnięty został założony standard energetyczny. Koszty poniesie oczywiście inwestor. Będzie on też musiał podzielić się dopłatą z fiskusem, gdyż nie jest ona zwolniona z podatku dochodowego.


NFOŚiGW zastrzega też sobie prawo dodatkowej kontroli powykonawczej. Jarosław Jędrzyński z portalu RynekPierwotny.com przyznaje, że spełnienie wszystkich warunków w trakcie lub po zrealizowaniu inwestycji można porównać tylko do "biegu z przeszkodami". Z drugiej strony, chodzi przecież o to, by dom po wybudowaniu był energooszczędny nie tylko z nazwy.

Marcin Wątor z firmy TÜV SÜD Polska radzi inwestorom, by korzystali z usług bezstronnego weryfikatora, który uchroni ich przed nieprawidłowościami mogącymi skutkować odmową wypłacenia dopłaty.


Dopłata do mieszkań

Program obejmie także mieszkania w blokach energooszczędnych lub pasywnych. W pierwszym przypadku dopłata ma wynieść 11 tys. zł do każdego lokalu, a w drugim - 16 tys. Jednak to nabywcy mieszkań, a nie budujące je firmy deweloperskie dostaną te pieniądze. W NFOŚiGW liczą, że wskutek presji klientów przynajmniej część deweloperów spełni ich oczekiwania. Dopłata nie jest zresztą jedyną korzyścią. Na rynku wtórnym domy i mieszkania energooszczędne będą miały większą wartość niż pozostałe.

Jednak na razie deweloperzy nie mają interesu w tym, by stawiane przez nich budynki mieszkalne były energooszczędne. - Powód jest prosty: firmy tną koszty, zaś dla ich klientów liczy się teraz jak najniższa cena, a ekonowinki przeważnie ją podnoszą - mówi analityk nieruchomości w Home Broker Bartosz Turek.

- Przysłowiowy Kowalski, stając przed dylematem zakupu mieszkania dwupokojowego w budynku pasywnym albo w tej samej cenie lokum znacznie większego, trzypokojowego w budownictwie tradycyjnym, w zdecydowanej większości przypadków wybierze tę drugą opcję - potwierdza Jędrzyński.

Z analizy Home Brokera wynika, że w przypadku aż 94 proc. inwestycji deweloperskich próżno szukać ponadstandardowych rozwiązań, które mogą przełożyć się w przyszłości na obniżenie kosztów użytkowania nieruchomości.

źródło: gazeta.pl

Oszczędzaj Energię!

danak77

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 185
    • Zobacz profil
    • www.daar-bud.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 14, 2013, 09:57:51 am »
No cóż ... tego dofinansowania tyle co na waciki... Biorąc pod uwagę koszt przygotowania dokumentacji i koszty badań obowiązkowych zostanie niewiele dla klienta ...

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 23, 2013, 09:57:20 pm »
W związku z zakończonym naborem wniosków banków, złożonych w ramach programu „Efektywne wykorzystanie energii Część 3) Dopłaty do kredytów na budowę domów energooszczędnych”, Zarząd NFOŚiGW w dniu 21.01.2013 r. wyraził zgodę na zawarcie umów o współpracy i udostępnienie bankom środków na dotacje na częściową spłatę kapitału kredytów bankowych przeznaczonych na przedsięwzięcia realizowane w ramach ww. programu, w łącznej wysokości 100 000 000 zł.

Decyzja dotyczy następujących banków:
  •     Bank Polskiej Spółdzielczości S.A.,
        SGB-Bank S.A.,
        Bank Ochrony Środowiska S.A.,
        Bank Zachodni WBK S.A.,
        Getin Noble Bank S.A.,
        Nordea Bank Polska S.A.,
        Deutsche Bank PBC S.A.

O terminach przystąpienia banków do programu poinformujemy w momencie podpisania przez nie umów o współpracy z NFOŚiGW.

źródło: nfosigw
Oszczędzaj Energię!

Aud

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 57
    • Zobacz profil
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #6 dnia: Luty 13, 2013, 08:32:57 am »
Ubiegający się o dopłatę do kredytów na energooszczędne domy i mieszkania będą musieli udowodnić, że roczny wskaźnik zapotrzebowania na energię użytkową do celów ogrzewania i wentylacji (EUco) nie przekracza 15 lub 40 kWh/m2. Kluczowym czynnikiem dla osiągnięcia wskazanych wartości jest ograniczenie strat ciepła w budynku. Można je uzyskać poprzez odpowiedni projekt architektoniczny, dobór sprawdzonych materiałów i staranne wykonawstwo. W ramach cyklu „Energooszczędność w moim domu” wyjaśniamy, jakie aspekty budowy domu mają największy wpływ na zmniejszenie strat ciepła w budynku.

Program dopłat Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) do kredytów na budowę lub zakup domów i mieszkań energooszczędnych uzależnia przyznanie dofinansowania od osiągniętego wskaźnika zapotrzebowania na energię wyrażonego w EUco. Zdaniem ekspertów budownictwa jest to najbardziej miarodajny sposób odzwierciedlenia poziomu efektywności energetycznej budynku, ponieważ bezpośrednio określa, ile ciepła tracimy przez przegrody zewnętrzne, wskazując tym samym na jakość jego konstrukcji. W odróżnieniu od wyeksponowanych na pierwszej stronie świadectwa energetycznego wskaźników Ep czy Ek, wskaźnik EUco informuje o stopniu izolacyjności termicznej budynku i zapotrzebowaniu na energię niezbędną do ogrzewania i wentylacji.

- Program NFOŚiGW premiuje domy, w których straty ciepła ograniczono do minimum – mówi Piotr Pawlak, Manager Energy Design Center, Rockwool Polska. - Taki dom powinien powstać na bazie przemyślanego projektu, w którym wykorzystano odpowiednie materiały i rozwiązania gwarantujące bardzo dobrą izolacyjność przegród zewnętrznych oraz zastosowano odzysk ciepła z systemu wentylacji. Dzięki temu do ogrzania budynku wystarczy mała ilość paliwa, co przełoży się na niskie koszty eksploatacji i ochronę środowiska. Dodatkowo zyskujemy komfort zastosowania dowolnego rodzaju paliwa, ponieważ i tak nie zużyjemy go dużo.

Odpowiedni projekt, poprzedzony analizą i zoptymalizowany pod kątem ograniczenia strat ciepła w fazie użytkowania budynku, gwarantuje energooszczędną inwestycję przy nakładach finansowych porównywalnych do budowy domu zaprojektowanego i realizowanego w sposób konwencjonalny. O energooszczędności budynku należy myśleć już na etapie zakupu działki.

- Gdy mówimy o wymiarach minimalnych działki dla domu jednorodzinnego, to powinna ona mieć wygodną szerokość (najlepiej powyżej 20 m), a teren najlepiej, jak opada w stronę południową, ewentualnie jest płaski, z wjazdem od strony północnej lub wschodniej. Takie cechy ułatwiają zaprojektowanie energooszczędnego domu – mówi architekt Dariusz Śmiechowski, przedstawiciel Stowarzyszenia Architektów Polskich. - Opracowując projekt, należy zwrócić uwagę na bryłę budynku, która powinna być zwarta. Uzyskujemy wtedy maksymalną kubaturę przy minimalnej powierzchni przegród zewnętrznych. Większe przeszklenia powinny znajdować się na południowej elewacji domu, tak aby jak najlepiej wykorzystać energię słoneczną. Od tej strony warto przede wszystkim lokalizować pokoje dzienne. Od północy warto umieścić takie pomieszczenie buforowe, jak garaż, spiżarnia, pomieszczenia pomocnicze.

Przy projektowaniu energooszczędnego domu należy zwrócić szczególną uwagę na kwestię zapobiegania stratom ciepła. Komfort cieplny można osiągnąć dzięki maksymalnej szczelności budynku i zredukowaniu mostków termicznych, czyli miejsc szczególnie narażonych na straty ciepła. Źródłami strat ciepła w budynku mogą być nieefektywna wentylacja (30-40 proc.) oraz nieodpowiednia izolacja termiczna ścian (20-30 proc.), okien (15-25 proc.), dachu (10-15 proc.) i piwnicy (3-6 proc.).

W przypadku okien, w celu zminimalizowania strat ciepła, istotne znaczenie ma dobór przeszkleń. - Myśląc o energooszczędnym domu lub mieszkaniu, warto zastanowić się nad zastosowaniem jedno- lub dwukomorowych szyb zespolonych wykonanych ze szkła niskoemisyjnego i/lub przeciwsłonecznego – mówi Jolanta Lessig, kierownik komunikacji marketingowej na Europę w NSG Group – producenta szkła dla budownictwa, właściciela marki Pilkington. - Szyby z powłoką niskoemisyjną zapewniają wysoką izolacyjność cieplną, a dodatkowo dzięki możliwości biernego pozyskiwania energii słonecznej przez okna przyczyniają się do ograniczenia zużycia energii grzewczej, obniżając tym samym koszty ogrzewania. Z kolei szyby przeciwsłoneczne zapobiegają przegrzewaniu się pomieszczeń latem, zmniejszając nakłady na klimatyzację. Najbardziej efektywnym rozwiązaniem wpływającym na optymalizację bieżących kosztów utrzymania budynku będzie połączenie w przeszkleniach parametrów dotyczących zarówno ochrony przed słońcem jak i wysokiej izolacyjności cieplnej – tłumaczy Jolanta Lessig.

Uzyskanie kompromisu między wysoką klasą energooszczędności a niskim kosztem budowy jest możliwe. Warunkiem jest zarówno mądre zaprojektowanie budynku, jak i wykorzystanie odpowiednich, ogólnodostępnych i sprawdzonych materiałów budowlanych oraz wysoka jakość wykonawstwa. Ta świadomość jest istotna nie tylko dla osób budujących własny dom. Także ci, którzy, kupując od dewelopera, zdecydowali się na dom lub mieszkanie energooszczędne i chcieliby skorzystać z dopłat NFOŚiGW, powinni wiedzieć, o co pytać sprzedawcę, by mieć pewność, że oferowane mieszkanie spełni wymogi programu. W programie dopłat NFOŚiGW szczegółowo określa wymagania techniczne, które powinien spełniać budynek w celu uzyskania dofinansowania. Odpowiednie wartości współczynników przenikania ciepła przewidziano oddzielnie dla: ścian zewnętrznych, dachów, stropodachów i stropów, drzwi zewnętrznych, a także okien, drzwi balkonowych i powierzchni przezroczystych nieotwieralnych.

reo.pl

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 25, 2013, 10:34:13 pm »
Siedem banków będzie udzielać kredytów na energooszczędne mieszkania i domy, do których 300 mln zł dopłaci Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Program będzie trwał do 2018 roku, a pierwsze kredyty zostaną uruchomione za miesiąc.
 
Specjalnych kredytów będą udzielały: Bank Polskiej Spółdzielczości, SGB-Bank, Bank Ochrony Środowiska, Bank Zachodni WBK, Getin Noble Bank, Nordea Bank Polska i Deutsche Bank PBC.
W piątek w Warszawie przedstawiciele banków podpisali umowy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Minister środowiska Marcin Korolec podkreślił na konferencji prasowej, że program Funduszu wyprzedza obowiązujące przepisy. Przypomniał, że zgodnie z dyrektywą UE ws. charakterystyki energetycznej budynków, od 2020 roku nowo budowane budynki i mieszkania będą musiały spełnić rygorystyczne standardy energooszczędności. Dodał także, że projekt ustawy wdrażającej unijne przepisy do polskiego prawa (przygotowywany przez ministerstwo transportu) powinien trafić pod obrady Rady Ministrów do końca marca, albo na początku kwietnia. Jak podano w Biuletynie Informacji Publicznej Rady Ministrów, przyjęcie projektu przez rząd zaplanowano na pierwszy kwartał tego roku.

- Ten program jest impulsem do tego, by stworzyć w Polsce m.in. grupę architektów, która będzie projektowała pasywne i energooszczędne domy. Mam nadzieję, że program NFOŚiGW będzie także impulsem, aby w Polsce tworzyć i promować technologie związane z budownictwem energooszczędnym - powiedział szef resortu środowiska.

Korolec podkreślił, że kredyty są skierowane do osób indywidualnych, a udział w programie banków zapewni lepsze dotarcie z ofertą do potencjalnych odbiorców.

Prezes Funduszu Małgorzata Skucha powiedziała, że program ma m.in. pobudzić sektor budownictwa w kierunku energooszczędności. - Po 2020 roku bardzo ciężko będzie sprzedać dom, który zostanie wybudowany niezgodnie ze standardami – stwierdziła.
 Prezes Skucha oceniła, że program, realizując politykę ekologiczną państwa przez zwiększenie energooszczędności i zmniejszania emisji CO2, wpłynie na poprawę życia mieszkańców. - Mniej będziemy płacić za energię - zaznaczyła.

Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz ocenił, że dzięki programowi NFOŚiGW, może zostać uruchomiona przez banki ścieżka kredytowa w wysokości 2-2,5 mld zł.

- Wierzę, że w kolejnych latach będziemy rozwijać podobne projekty, które spowodują, że polska gospodarka będzie stawała się oszczędniejsza, ale i bardziej konkurencyjna - dodał.

NFOŚiGW do 2018 roku przeznaczy 300 mln zł na program dopłat, chociaż ze względu na zakładany czas budowy inwestycji, wydatkowanie środków zakończy się w 2022 roku. Z programu będą mogły skorzystać osoby fizyczne planujące budowę domu jednorodzinnego lub kupujące dom czy mieszkanie od dewelopera (rozumianego również jako spółdzielnia mieszkaniowa).
Fundusz ocenił, że zaplanowane na ten cel pieniądze mają pozwolić na realizację ok. 12 tys. domów jednorodzinnych i mieszkań w budynkach wielorodzinnych.

Nowe budynki będą musiały spełnić podstawowy parametr - roczne jednostkowe zapotrzebowanie na energię użytkową niezbędną do ogrzewania i wentylacji nie może przekroczyć 40 KWh na metr kw. rocznie dla budynków energooszczędnych lub 15 KWh na metr kw. rocznie dla budynków pasywnych. Według Funduszu, budynki mieszkalne zgodnie z obowiązującymi normami budowlanymi przekraczają ten parametr wielokrotnie (ok. 105 KWh na metr kwadratowy rocznie).
 
źródło: Nfosigw
Oszczędzaj Energię!

danak77

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 185
    • Zobacz profil
    • www.daar-bud.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 25, 2013, 10:36:41 pm »
Czy wiadomo jakie to banki?
Sorry .. Już doczytalam  :))
« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2013, 10:38:14 pm wysłana przez danak77 »

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 05, 2013, 12:58:42 pm »
NFOŚiGW zainaugurował program dopłat do zakupu domów energooszczędnych już kilka miesięcy temu. Jednak biorące w nim udział banki nie spieszą się z udostępnianiem swojej oferty i jak na razie wniosek w tej sprawie można złożyć tylko w BOŚ.

Kredyty na zakup domów energooszczędnych z dopłatą z NFOŚiGW są w ofercie BOŚ od maja, a od sierpnia będą dostępne także w Banku BPS. Swoich ofert nie udostępniło jeszcze 5 banków, które zadeklarowały współpracę z NFOŚiGW. Wśród nich są m.in. Deutsche Bank, BZ WBK czy SGB Bank.

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", w efekcie opóźnień w uruchamianiu programu dopłat do kredytów na zakup domów energooszczędnych, jak do tej pory wpłynął zaledwie jeden wniosek kredytowy, który przyjął BOŚ. 

Według szacunków NFOŚiGW, koszt budowy domu energooszczędnego i pasywnego jest wyższy odpowiednio o 10% i 30% od kosztu budowy domu tradycyjnego. Dlatego Fundusz chce zrekompensować większe wydatki dopłatą do kredytu na budowę domu realizowanego w określonym standardzie energooszczędności. Maksymalna dopłata do kredytu na budowę domu energooszczędnego ma wynieść 30 tys. zł, a domu pasywnego - 50 tys. zł. W przypadku mieszkań ma to być odpowiednio 11 tys. zł i 30 tys. zł.

Mimo słabego początku, Związek Banków Polskich liczy, że program będzie cieszyć się coraz większą popularnością i jego realizacja ruszy na dobre w kolejnym sezonie budowlanym w 2014 r. NFOŚiGW zwraca uwagę, że podobnie było w przypadku programu dopłat do kolektorów słonecznych. W 2010 r., w którym uruchomiono dopłaty do kredytów na zakup kolektorów, wydano zaledwie 7 mln zł, a w roku kolejnym suma udzielonych dopłat wyniosła już 80 mln zł.

NFOŚiGW liczy, że realizacja programu przyczyni się do budowy 12 tys. mieszkań i domów energooszczędnych. Program dopłat do kredytu na zakup domów energooszczędnych ma być realizowany do 2018 r., a jego budżet wyniesie 300 mln zł.

źródło:gramwzielone.pl
Oszczędzaj Energię!

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 24, 2013, 11:09:01 pm »
Jego ogrzewanie prawie nic nie kosztuje. Mimo to nie jest łatwo przekonać Polaków do stosowania rozwiązań, które uniezależniłyby ich od drożejącej energii cieplnej
Trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek budował dom, który spełnia jedynie minimalne dopuszczalne wymagania dotyczące parametrów energetycznych.

Zapotrzebowanie na energię potrzebną do ogrzania takiego "standardowego" domu wynosi ok. 165 kWh na m kw. rocznie. Co to oznacza w praktyce? Np. w przypadku ogrzewania stosunkowo drogim paliwem, jakim jest gaz, rachunek po zakończeniu okresu grzewczego może sięgać nawet 6 tys. zł. Zwykły rozsądek podpowiada więc, by budować dom energooszczędny (do 40 kWh na m kw. rocznie), a najlepiej taki, który równocześnie czerpie energię z tzw. źródeł odnawialnych, czyli np. ze słońca czy z wiatru. W tym przypadku koszty ogrzewania będą dosłownie groszowe, czyli rzędu 200-300 zł rocznie!

W naszym kraju takie domy, które zużywają poniżej 15 kWh na m kw. rocznie, często określane są mianem pasywnych. Dlaczego? Bo dużą część zapotrzebowania na ciepło pokrywają pasywne źródła tej energii, czyli np. urządzenia gospodarstwa domowego, ciepło odzyskiwane z powietrza, energia słoneczna i sami domownicy. Ekspert w dziedzinie budownictwa energooszczędnego Ludomir Duda zwraca jednak uwagę, że to określenie, wylansowane przez Instytut Budownictwa Pasywnego w Darmstadt, jest niezbyt trafne. - Sugeruje bowiem całkowity brak aktywnych instalacji pozyskujących energię z otoczenia, a te muszą być zastosowane, np. kolektory słoneczne czy ogniwa fotowoltaiczne - wyjaśnia Duda. I dodaje, że tego typu urządzenia mogą zapewnić budynkom całkowitą energetyczną samowystarczalność. Duda mówi o nich "autonomiczne", ale można też natknąć się na określenie - "aktywne" lub "zeroenergetyczne".

Domy przyszłości

W wielu zachodnioeuropejskich krajach ta kwestia traktowana jest bardzo poważnie. Ponieważ budynki pochłaniają ok. 40 proc. energii, przyczyniają się w dużym stopniu do uzależnienia tych krajów od dostaw paliw, w tym importu gazu. Ponadto domy stanowią główne źródło emisji gazów cieplarnianych do atmosfery. Rozwijane są więc specjalne programy badawcze, których celem jest tworzenie domów przyszłości, które są nie tylko samowystarczalne energetycznie, ale także zapewniają mieszkańcom wyższą jakość i komfort życia oraz korzystny dla zdrowia klimat wewnątrz pomieszczeń. Np. firma Velux w ramach projektu Model Home 2020 wybudowała w Austrii, Danii, Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii cztery budynki mieszkalne i biurowiec, a jeden dom zmodernizowała. Każdy z tych domów jest testowany przez mieszkającą w nim rodzinę. Velux pochwaliła się właśnie, że w czterech osiągnięty został dodatni bilans energetyczny, czyli udało się wytworzyć więcej energii niż jej zużyć. Przy czym to zużycie dotyczy nie tylko energii cieplnej, ale też elektrycznej do zasilania różnego rodzaju urządzeń, w tym AGD oraz oświetlenia.

Energooszczędność po polsku

Eksperci jak mantrę powtarzają, że bezpieczeństwo energetyczne kraju zaczyna się w naszych domach. Jednak wygląda na to, że nasz rząd widzi to inaczej. Np. dyrektywa unijna zobowiązuje kraje członkowskie do podwyższania standardów energetycznych budowanych domów. W założeniu, od stycznia 2021 r. nowo budowane domy mają mieć niemal zerowe zapotrzebowanie na energię. Ta sama dyrektywa daje też jednak krajom członkowskim pewną swobodę w dochodzeniu do tego standardu. Chodzi o to, by nie przekraczać "poziomu optymalnego pod względem kosztów". Innymi słowy, żeby z ich powodu nie zmalała drastycznie dostępność domów (rozumiana jako suma raty kredytu i miesięcznych kosztów energii).

Nasi urzędnicy uznali więc, że od przyszłego roku zużycie energii w nowo budowanych domach jednorodzinnych nie będzie mogło przekraczać 120 kWh na m kw. rocznie, a od 2021 normą będzie zużycie... 70 kWh na m kw. rocznie.

Według Ludomira Dudy, już teraz budowanie takich domów jest ekonomicznym absurdem. - Utrzymywanie takiego stanu rzeczy jest na rękę lobby energetycznemu i deweloperom, dla których każda złotówka wydana na podwyższenie standardu energetycznego oznacza niższy zysk - uważa ten ekspert.

Niestety, także przeciętny inwestor budujący dom jednorodzinny nie zastanawia się, ile go będzie kosztowało jego utrzymanie.

Liczą koszty budowy

- Dość powolne tempo zainteresowania budownictwem energooszczędnym nie wynika z niechęci czy niewiedzy inwestorów, ale z kalkulacji kosztów - uważa Monika Wach z miesięcznika "Ładny Dom". - Dom energooszczędny - choć kiedyś pozwoli na zmniejszenie rachunków za ogrzewanie - jest droższy w budowie. Wprawdzie różnice między nim a domem tradycyjnym są mniejsze niż kilka lat temu, to jednak ciągle są. A często właśnie cena jest najważniejszym kryterium wyboru danej technologii, materiałów czy ekipy budowlanej.

Redaktor naczelna miesięcznika "Murator" Anna Wrońska przyznaje, że na lepsze ocieplenie i wyposażenie w nowoczesne instalacje trzeba wydać 30-40 tys. zł. - Wiele rodzin woli wydać taką sumę na wykończenie i urządzenie domu. Wówczas efekt jest natychmiastowy i spektakularny, podczas gdy korzyści z podwyższonego standardu energooszczędnego nie odczuwa się od razu, często nawet trudno je zmierzyć. Opłacalność inwestycji analizuje się na podstawie zbieranych latami rachunków - mówi Wrońska. Zwraca też uwagę, że niskie rachunki za ogrzewanie można zapewnić sobie w inny sposób - wybierając tanie paliwo, np. węgiel lub drewno. - Są też bariery natury psychologicznej. Wiele osób uważa, że dom energooszczędny to skomplikowana i trudna w obsłudze maszyna do mieszkania - dodaje naczelna "Muratora". Czytelnicy na forum "Gazety" wskazują też na koszty serwisowania i naprawy urządzeń, a w końcu ich wymiany, co stawia pod znakiem zapytania opłacalność takiej inwestycji.

Uwaga! - W ciągu 30 lat użytkowania domu koszty jego ogrzewania mogą stanowić nawet 70 proc. kosztów budowy. A to właśnie wtedy spłacamy kredyt - ostrzega dyrektor zarządzający BuildDesk Polska Piotr Pawlak. I zapewnia, że zainwestowanie kilku procent więcej na etapie budowy pozwoli zmniejszyć koszty ogrzewania nawet o 30 proc.

Nie taki diabeł straszny

Ludomir Duda podkreśla, że budowa zwykłego domu energooszczędnego nie wymaga inwestowania w najdroższe i najbardziej zaawansowane technologicznie rozwiązania. Podstawa to gruba i szczelna warstwa izolacji, dobre okna oraz wentylacja mechaniczna, który pozwala na wymianę zużytego powietrza z wnętrza domu bez utraty ciepła (ponadto zapobiega powstawaniu wilgoci).

Zdaniem tego eksperta inwestycja w lepszy pod względem termicznym dom to raptem 200 zł na m kw. Jeśli przyjmiemy, że budowa w pełni wykończonego domu pochłonie 4 tys. zł za m kw., to dodatkowe ocieplenie podwyższy koszt budowy jedynie o 5 proc.

Oczywiście, na wysokość rachunków za ciepło duży wpływ ma także m.in. odpowiednie usytuowanie budynku (aby jak najbardziej wykorzystywać nasłonecznienie) oraz jego wielkość i bryła. Najlepiej, jeśli jest zwarta i prosta, bo mniejsze jest ryzyko powstawania mostków termicznych, czyli niedoskonałości w izolacji lub w konstrukcji budynku, poprzez które następuje znaczna utrata ciepła (i to pomimo grubej warstwy ocieplenia ścian). W domach energooszczędnych powinno się też zrezygnować z tradycyjnego fundamentu. Jedynym "słusznym" rozwiązaniem jest żelbetowa płyta fundamentowa, wykonana na solidnej izolacji termicznej z twardych płyt styropianowych. Dodatkową zaletą takiej płyty jest to, że można w niej umieścić rurki wodnego ogrzewania podłogowego, co zmniejszy koszty inwestycji.

Uwaga! O doborze rozwiązań (np. grubości warstwy ocieplenia) i materiałów budowlanych warto porozmawiać z architektem jeszcze na etapie projektowania domu. Chodzi m.in. o to, by nie wpakować się w niepotrzebne koszty. Np. kupowanie najdroższych energooszczędnych okien nie w każdej sytuacji ma ekonomiczne uzasadnienie. Czasem lepiej kupić standardowe okna i zainstalować zewnętrzne rolety. Rzecz w tym, że takie okno nie tylko nie wypuszcza ciepła na zewnątrz, ale też nie wpuszcza go do środka, co pozbawia nas możliwości dogrzania domu promieniami słońca.

A może autonomiczny?

Ludomir Duda przekonuje, że już teraz opłaca się budować domy, które zużywają niewiele energii, a do tego ją wytwarzają. Trzeba to jednak robić z głową, aby nie przeinwestować. Np. w małym domu nie opłaca się stosować dość kosztownego urządzenia, jakim jest pompa ciepła, która czerpie energię do ogrzewania domu z ziemi, wody lub powietrza. Duda policzył, że koszt ogrzewania takiego domu najdroższym rodzajem energii, czyli prądem, nie przekroczy 500 zł rocznie, przy koszcie instalacji na poziomie 2 tys. zł. Oznacza to, że różnica pomiędzy taką najtańszą instalacją a pompą ciepła wynosi minimum 38 tys. zł. Gdyby zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zdeponować w banku, odsetki wyniosą ok. 2 tys. zł rocznie, czyli cztery razy więcej niż koszt zużytego do ogrzewania prądu.

Wspomnieliśmy o wentylacji mechanicznej, która wcale nie musi być dużo droższa od instalacji wentylacji grawitacyjnej, jaka kosztuje ok. 12 tys. zł (fundament, kanały, kominy). Duda zapewnia, że za tę kwotę można zainstalować wentylację nawiewno-wywiewną z rekuperacją, o ile zostanie od razu przewidziana w projekcie budowlanym.

Ponadto dochodzi zakup m.in. kolektorów słonecznych i ogniw fotowoltaicznych. Współczesne kolektory podgrzewające wodę mają sprawność 50-60 proc. Sprawność ogniw produkujących prąd to ok. 16 proc. i ciągle rośnie (w odróżnieniu od ich cen, które spadają). Połączenie tych dwóch urządzeń (już dziś dostępne na rynku), zwane ogniwami hybrydowymi PVT, z każdego metra kwadratowego dachu skierowanego na południe i nachylonego pod kątem 35-45 stopni pozwala uzyskać rocznie ok. 500 kWh energii cieplnej i ok. 160 kWh energii elektrycznej.

Duda zwraca uwagę, że ogniwa hybrydowe mają więcej zalet niż prosta suma pożytków z kolektora słonecznego i ogniwa fotowoltaicznego. Te ostatnie cechuje znaczny spadek wydajności i trwałości wraz ze wzrostem temperatury. Ogniwa hybrydowe, których podstawową funkcją jest produkowanie prądu, żeby wytworzyć go jak najwięcej, powinny być chłodzone do temperatury ok. 30 st. C. Tak więc służący do ich chłodzenia glikol ogrzeje się do 40 st. C. Jest to temperatura za niska do przygotowania ciepłej wody, ale może być wykorzystana do podgrzewania gruntu pod budynkiem. Przy pokryciu znacznej części dachu kolektorami hybrydowymi tego ciepła jest na tyle dużo, że wystarczy do zasilania ogrzewania podłogowego zimą.

Na system zasilania energetycznego budynku autonomicznego, poza ogniwami hybrydowymi, składają się wysoko temperaturowy kolektor próżniowy do przygotowania ciepłej wody od marca do października oraz kominek z płaszczem wodnym, który zapewnia ciepłą wodę w okresie od listopada do marca.

A dlaczego nie ogrzewanie prądem, które jest tańszym rozwiązaniem? Bo istnieje wysokie prawdopodobieństwo zarówno radykalnych podwyżek cen prądu, jak i częstych awarii sieci elektroenergetycznej. Nie bez znaczenia są także argumenty ekologiczne, jako że korzystanie z energii elektrycznej wiąże się w Polsce z dużym zanieczyszczeniem środowiska naturalnego.

Uwaga! Wydatki związane z zakupem tego typu urządzeń i instalacji nie są takie straszne, jeśli wziąć pod uwagę, że inwestor nie poniesie kosztów np. doprowadzenia gazu, budowy piwnicy i fundamentu, instalacji centralnego ogrzewania itp.

W tym roku rozpoczęto budowę trzech budynków autonomicznych. Dwa z nich to inwestycje prywatne. Trzeci to budynek pokazowy powstający z inicjatywy marszałka województwa świętokrzyskiego przy Regionalnym Centrum Naukowo-Technologicznym w miejscowości Podzamcze pod Kielcami.

Dlaczego tego typu domy są u nas mało popularne? Bo muszą być zaprojektowane i wybudowane przez zespół najwyższej klasy specjalistów w sposób perfekcyjny, z absolutną dbałością o najmniejsze szczegóły. Założenia dotyczące oszczędności legną w gruzach, jeśli fachowcy spartaczą robotę. Ale Ludomir Duda wskazuje na jeszcze jedną przyczynę - stan świadomości uczestników rynku budowlanego. - Pokolenia architektów, inżynierów, wykonawców, a w końcu ich "ofiar", czyli nabywców domów i mieszkań, spędziły praktycznie całe życie w otoczeniu, w którym koszty eksploatacji budynków miały się nijak do kosztów budowy - wyjaśnia Duda.

Dopłata na zachętę

Być może zmieni się to pod wpływem programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW), który nagradza specjalną dopłatą inwestorów, którzy zdecydują się na budowę domu energooszczędnego (maksymalnie 40 kWh na m kw. rocznie) lub pasywnego (do 15 kWh na m kw. rocznie). W pierwszym przypadku dopłata wynosi 30 tys. zł brutto, zaś w drugim - 50 tys. zł. Od kwoty dopłaty trzeba zapłacić podatek dochodowy. Ponadto, lekko licząc, kilka tysięcy złotych mogą pochłonąć same procedury. Inwestor musi bowiem sfinansować bankowych audytorów (ich listę można znaleźć na stronie internetowej Związku Banków Polskich), którzy sprawdzą, czy projekt, a następnie gotowy dom spełnia wymogi programu. Jednak mimo tych utrudnień formalnych i kosztów warto starać się o dopłatę. Chociażby po to, by zyskać pewność, że dom nie jest energooszczędny tylko na papierze. Szczegóły dotyczące tego programu można znaleźć na stronie NFOŚiGW.

A jeśli ktoś wybuduje dom, który w założeniu miał być pasywny, ale po ostatecznej weryfikacji okaże się, że jest tylko energooszczędny? Taki inwestor dostanie dopłatę przewidzianą dla domu energooszczędnego, czyli wspomniane 30 tys. zł brutto.

Uwaga! Kredytów z dopłatą udzielają Bank Ochrony Środowiska, Bank Polskiej Spółdzielczości, SGB-Bank oraz Deutsche Bank PBC. Fundusz wypłaci pieniądze po zakończeniu inwestycji. Ta nie może trwać dłużej niż trzy lata od dnia zawarcia umowy kredytowej.

Dodajmy, że program NFOŚiGW obejmie także mieszkania w blokach energooszczędnych lub pasywnych. W pierwszym przypadku dopłata ma wynieść 11 tys. zł do każdego lokalu, a w drugim - 16 tys. Jednak to nabywcy mieszkań, a nie budujące je firmy deweloperskie, dostaną te pieniądze. NFOŚiGW zamieszcza na swojej stronie internetowej inwestycje, które spełniły warunki programu (na razie są cztery - w Katowicach, Krakowie, Wrocławiu i Łaziskach Górnych).

źródło: onet.pl
Oszczędzaj Energię!

piotrorl

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
    • Termowizja
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 09, 2014, 04:43:52 pm »
Rzuci ktoś jakieś FAQ jak skorzystać z tego programu ?
Termowizja moją pasją.

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 10, 2014, 05:30:36 pm »
Zobacz na link w pierwszym poscie, tam są inforamcje dotyczące tego programu.
Mój znajomy jest weryfikatorem i największy obecnie dla niego problem to projektanci, ktorzy nie  umieją odpowienio zaprojektować dom energooszczedny.
Oszczędzaj Energię!

piotrorl

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 16
    • Zobacz profil
    • Termowizja
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 10, 2014, 05:50:27 pm »
Przepraszam, nie zauważyłem. Zaraz się zapoznam. U mnie wszystko w bardzo wczesnym stadium rozwoju. Ale będę miał Twoją wskazówkę na uwadze i poszukam ogarniętego projektanta. Może masz kogoś kogo możesz polecić ?
Termowizja moją pasją.

energetyczny

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 519
    • Zobacz profil
    • www.timeko.pl
Odp: NFOSIGW - dopłata do domów energooszczędnych
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 10, 2014, 06:40:32 pm »
Z jakiego regionu jesteś?
Oszczędzaj Energię!